• 14

Korzystamy z 10% możliwości mózgu?

  • 28 marca 2013
  • Radosław Kotarski
  • Zdrowie

Czy ktoś oferował Ci magiczne płyty, które po wysłuchaniu pozwolą Ci na korzystanie z większej części Twojego mózgu, bo przecież każdy wie, że używamy tylko 10% jego możliwości? Nie ma chyba częściej powtarzanego mitu w historii medycyny, czas rozprawić się z nim raz na zawsze!

Do jego popularności przyczyniły się podręczniki samodoskonalenia i motywacji, które jeden za drugim powielały nieprawdziwe informacje. Cóż, bardzo pasowały one do hasła, aby „nieustannie pracować nad swoim mózgiem i zwiększać jego moc”. Oczywiście najlepiej na płatnych seminariach organizowanych przez osoby powtarzające mit.

Przykład książki opartej na omawianym micie

Przykład książki opartej na omawianym micie

Nikt nie zadał sobie jednak trudu, aby odpowiedzieć na pytanie, dlaczego natura miałaby wyposażyć nas w wielki, ale zupełnie nieprzydatny i nieefektywny organ? Ewolucja, która w dużej mierze opiera się na zasadzie „używaj albo trać” spowodowałaby zmniejszenie masy narządu, który stanowiąc tylko 2% masy całego ciała zużywa aż 20% energii produkowanej przez Twój organizm. Mowa tu głównie o zapotrzebowanie w tlen, na którego niedobory nasz towarzysz jest mocno wyczulony, co łatwo zaobserwować ucząc się w nieprzewietrzonym pokoju.

Jeśli jednak kogoś dalej przedstawione argumenty nie przekonują, można (w imię nauki) wyciąć sobie kawałek mózgu i sprawdzić, jak odbije się to na naszym funkcjonowaniu. Prawie każda tego typu ingerencja, spowoduje trwały ślad w postaci upośledzenia myślenia, motoryki organizmu, czy odczuwania emocji.

Ostateczny cios kłamliwej teorii zadają szczegółowe badania mózgu przy użyciu m.in. elektroencefalogramu, które wykazały, że nawet proste czynności motoryczne (zaciskanie pięści na przykład) uruchamiają procentowo większe niż 10% obszary mózgu.

Jak jest więc ze zwiększaniem możliwości naszego mózgu, czy nie możemy być mądrzejsi? Po okresie dojrzewania faktycznie z naszą „mądrością” jest coraz lepiej, ale nie wiąże się to z drastycznymi zmianami w budowie szarej masy (chociaż w rzeczywistości jest ona różowa lub czerwona), a raczej dzięki zdobywaniu kolejnych doświadczeń.

Warto więc zachować zdrowy rozsądek i nie obrażać naszego potężnego towarzysza, który jest o wiele potężniejszy niż urządzenie, na którym czytasz ten tekst.

Radosław Kotarski

Silnie uzależniony od zdobywania wiedzy i dzielenia się nią z innymi twórca autorskiego programu popularnonaukowego oraz Redaktor Naczelny strony Polimaty.pl

Kania Frania napisał(a):

Tak, to mit, ale myślę, że przy odrobinie motywacji, możemy zwiększyć możliwości, jeśli nie całego mózgu, to przynajmniej pamięci
http://kaniafrania.blogspot.com/2015/02/uratowac-szare-komorki.html?m=1