Kill Bill i Siedmiu Samurajów, czyli mit katany

Najwspanialsza broń biała, jaką kiedykolwiek stworzono. Wykonywana z doskonałej jakości stali, uszlachetnianej technikami znanymi tylko japońskim kowalom i bijąca na głowę wszystkie wytwory europejskich mieczników. Zdolna przeciąć na pół kwiat lotosu płynący strumieniem, jedwabną chustę niesioną podmuchem wiatru, czy pechowego wieśniaka. Zagorzałych fanów samurajskich mieczy zachęcam do przerwania lektury w tym momencie i zainteresowania się innymi artykułami. Prawda jest okrutna i przedstawia się następująco: katany to stosunkowo prymitywna broń, wykonywana z nienajlepszej stali przez najbardziej zachowawczych rzemieślników w dziejach.

Byłoby w dobrym tonie uargumentować tak radykalną opinię. Zacznijmy od historii. Może być zaskakujące, że katana w formie przypominającej egzemplarze znane z kultury masowej pojawiła się dopiero pod koniec okresu Muromachi, który trwał od XIV do XVI wieku! Co było wcześniej? Przed X wiekiem dominowały miecze o prostej głowni (jap. Chokutō – prosty miecz), oparte na dokonaniach chińskich mieczników z Epoki Trzech Królestw (II wiek). Na okres od X do XVI wieku przypada powstanie, rozwój i stopniowy zanik mieczy Tachi. Podczas dwóch wielkich inwazji mongolskich w XIII wieku Japończycy mieli rzadką okazję zmierzyć się z zewnętrznym wrogiem. Rezultaty były miażdżące – Mongołowie mieli przewagę taktyczną, technologiczną i liczebną oraz zupełny brak zahamowań, tak skwitowany przez anonima w dziele Hachiman Gudōkun:

Zgodnie z naszym sposobem walki musimy najpierw wywołać po imieniu kogoś z szeregu nieprzyjaciół a następnie zmierzyć się z nim w pojedynku. Mongołowie nie zważali jednak na takie konwencje. Szarżowali wspólnie w wielkiej masie, chwytając każdego w zasięgu i mordując.

Kraj Kwitnącej Wiśni dwukrotnie został uratowany przez naturę. W 1274 roku burza zmusiła zwycięskie siły mongolskie do wycofania się na statki i odpłynięcia. Podczas drugiej inwazji siedem lat później, Japończycy byli już przygotowani – wznieśli Genkō Bōrui, czyli kamienny mur o długości dwudziestu kilometrów. W serii potyczek udało się zepchnąć przeważające siły mongolsko-chińskie na wybrzeże. Tym razem deus ex machina przyjął formę tajfunu, nazwanego później boskim wiatrem (jap. kamikaze).

Tysiąc lat rozwoju japońskiego miecza.

Tysiąc lat rozwoju japońskiego miecza.

To bardzo ciekawe, ale gdzie w tym wszystkim katany? Spieszę z wyjaśnieniami: oprócz nieuzasadnionego przekonania o swojej niezwyciężoności, Japończycy wynieśli z opisanych wyżej wojen ważne doświadczenie, które brzmiało następująco: „Mongołów jest trudno przeciąć, a nasze Tachi za szybko się niszczą”. W wyniku między innymi tego spostrzeżenia nastąpiła niezwykle radykalna modyfikacja formy japońskiego miecza. Była to zmiana gwałtowna jak gniew buddysty, prawdziwy przewrót kopernikański japońskiej sztuki mieczniczej: zaczęto mocować broń do góry nogami! Oprócz tego Uchigatana, czyli nowy typ miecza był nieco cięższy, krótszy i poręczniejszy. Jednak dla niewprawnego oka wygląda po prostu jak odwrócone Tachi. Nowa broń z założenia przeznaczona była do walki pieszej, ale dalej uważano, że niewielki jelec tarczkowy da wystarczającą ochronę dłoni, głowica (element stanowiący przeciwwagę rękojeści) jest zbędną fanaberią a dla zwiększenia skuteczności wystarczy “zwiększyć masę”. To właśnie miałem na myśli pisząc o niebywałym konserwatyzmie rzemieślników w Kraju Wschodzącego Słońca. Zbiorcze zestawienie tysiąca lat rozwoju japońskich mieczy wygląda jak folder handlowy Apple’a: wszystkie modele są piękne, minimalistyczne i dokładnie takie same. W państwach Europy w tym samym przedziale czasowym powstały setki rodzajów mieczy, które z czasem przekształciły się w rapiery, by wreszcie stać się szpadami. Równolegle rozwijały się szable oraz dziesiątki innych broni tak różnorodnych, że wymykają się klasyfikacjom. Tymczasem forma katany pozostała niezmieniona (czytaj: nieulepszana) przez dobre kilka wieków.

Kolejnym mitem jest unikatowość procesu technologicznego stosowanego przy wytwarzaniu samurajskich mieczy. Pomysł łączenia ze sobą warstw stali o różnych zawartościach węgla w celu poprawy właściwości wytrzymałościowych ostrza był znany Celtom (tak zwany dziwer lub damast zgrzewany) już w VII wieku przed Chrystusem! Do Japonii dotarł z Chin dopiero za czasów dynastii Tang (około VIII-X wieku naszej ery). Selektywne hartowanie również było sztuczką znaną w Europie i Azji. Podobnym nieporozumieniem jest jakość japońskiej stali. Była ona wytwarzana z piasku żelazistego co skutkowało otrzymaniem stopów o różnej zawartości węgla. Opisane wyżej techniki stanowiły właśnie sposób radzenia sobie z tą sytuacją: rdzeń wykuwano z bardziej sprężystej stali, natomiast zewnętrzną część wytwarzano z twardszej i bardziej kruchej stali wysokowęglowej. Kilkukrotne składanie i ponowne zgrzewanie pomagało wyeliminować defekty i ujednolicić materiał poprzez równomierne rozłożenie dodatków w osnowie.

Samuraj też człowiek.

Samuraj też człowiek.

Dlaczego więc katana była podstawową bronią samurajów? Odpowiedź może wydać się zaskakująca: nie była. Pierwotnym elementem uzbrojenia japońskiej kasty wojowników był długi łuk o asymetrycznej konstrukcji pozwalającej na strzelanie z siodła. W późniejszym okresie, gdy samurajowie zeszli z koni, chętnie sięgali po broń drzewcową (naginata, yari) oraz obuchową (kanabō, jutte). Miecz był symbolem kasty i statusu, elementem tradycji i ceremoniału, jednak nie stanowił najważniejszego elementu wyposażenia w warunkach bojowych.

Podsumowując: katany nie były ani ponadprzeciętnie skutecznie, ani wyjątkowo wytrzymałe. Niewątpliwie mają w sobie elegancję i egzotyczny urok, ale pod względem formy są raczej toporne i nie umywają się do różnorodnych typów broni europejskiej. Były bronią stworzoną do określonego celu (walka w zbroi z pojedynczym przeciwnikiem, często słabo uzbrojonym), nie musiały więc rozwinąć ani rozbudowanej ochrony dłoni, ani innych elementów charakterystycznej dla broni naszego kręgu kulturowego. Japonia była przez wieki krajem odizolowanym, większość konfliktów miała wewnętrzny charakter a realia pól bitewnych przez setki lat pozostawały niezmienione. Nic więc dziwnego, że ewolucja uzbrojenia aż do XIX wieku zachodziła w bardzo powolnym tempie. Bogata symbolika i rozbudowany ceremoniał związany z kataną w połączeniu z jej wizerunkiem w popkulturze przemawia do wyobraźni, ale jest również źródłem wielu nieporozumień. Podobnie jak samurajowie byli ludźmi (często skłonnymi do oszustw, morderstw i innych niegodziwości) a nie bezwzględnie honorowymi wojownikami niezwyciężonymi w walce, tak samo katana to zwykły miecz o prostej budowie a nie mityczny oręż zdolny przecinać lufy karabinów amerykańskich Marines (legenda często powtarzana w kontekście walk na Pacyfiku podczas II Wojny Światowej).

Bibliografia:
TURNBULL Stephen, „Genghis-Khan & the Mongol Conquests”, Osprey Publishing 2003
www.metmuseum.org
www.fencing-future.com
www.wiki.answers.com
www.sword-buyers-guide.com
www.tvtropes.org
www.historycy.org
www.histmag.org
www.knives.pl
www.wikipedia.org
www.thearma.org
www.swordforum.com

Udostępnij: