Ręce precz od tablicy!

Mieszkańcy cichej, austriackiej miejscowości mają niemały problem. Dzikie zastępy Anglików, Australijczyków i Amerykanów czają się po zmroku, aby spiłować rurki podtrzymujące tablicę miejscowości i zabrać ją ze sobą.

Skąd to wzmożone zainteresowanie? Na nieszczęście 104 mieszkańców wsi, leżącej 32 kilometry na północ od Salzburga, nazwa ich miejscowości budzi ogromne zainteresowanie w krajach anglojęzycznych.

Tablica w pełnej krasie

Tablica w pełnej krasie

A przecież chodzi o lokalnego bohatera z VI wieku, który nosił wdzięczne imię Focko. Kiedy dodamy do tego starogermański leksem -ing („lud”) okaże się, że Fucking to „lud Focka”, a więc jego rodzinne strony. Po raz pierwszy tablicę ukradli w 1945 roku amerykańscy żołnierze, a od tego czasu kradnie się średnio 4 tablice rocznie.

Niestety, budżet gminy Tarsdorf jest dość napięty, więc mieszkańcy zastanawiali się nawet nad zmianą nazwy miejscowości. Na szczęście, ostatecznie do tego nie doszło, ale nie tak dawno postanowiono wzmocnić konstrukcję. Tablica jest więc przynitowana i przyspawana do stalowej płyty. Wzmocniono również słupy, które znajdują się w kilkumetrowym fundamencie. Teraz przetrwa wojnę atomową i… atak złodziei. Faktycznie, od czasu wstawienia nowej tablicy nikt jej jeszcze nie ukradł.

Udostępnij: