Stare zastosowanie cygara

Medycyna XIX wieku rządziła się swoimi prawami. Lekarze, aby rozluźnić skurczone mięśnie pacjenta podczas ciężkiej operacji stosowali wiele sposobów.

Wódka i opium, które w dużych ilościach stosowano tu i ówdzie jako znieczulenie w czasie operacji, okazały się bezskuteczne — w spontanicznej obronie przeciw bólowi mięśnie kurczyły się i utrudniały wszelkie działanie.

Mogli zatem użyć nikotyny, która łatwo i szybko zatruwała organizm chorego. W konsekwencji następowało osłabienie części aparatu mięśniowego. Oczywiście zapalenie paru papierosów przed operacją nie pomagało. Dlatego używano innych technik.

Nikotynę początkowo wprowadzano do jelit pacjenta w postaci wywaru tytoniowego, gdzie był on natychmiast resorbowany. Sposób ten nie był do końca bezpieczny, ponieważ po zaaplikowaniu lekarze tracili kontrolę nad działaniem specyfiku. Dlatego też z czasem wywar zastąpiono cygarem, które… wkładano do odbytnicy, co umożliwiało łatwe usunięcie go gdy spełnił już swą rolę.

Ciężko będzie teraz spojrzeć na cygaro bez anestezjologicznego skojarzenia ツ

Źródło:
Jürgen Thorwald – „Stulecie chirurgów”

Udostępnij: