Strzały z wieży spadochronowej

4 września 1939r. 239. Dywizja Piechoty Wehrmachtu kroczy dumnie po katowickich ulicach. W godzinach porannych znajdują się tuż obok Parku Kościuszki, w którym znajduje się 50-metrowa wieża spadochronowa. Nagle z wieży padają strzały. Zostaje wydany rozkaz wycelowania w nią działo artyleryjskie. Po kilku strzałach niszczy ono fragmenty wieży, zabijając obrońców. Kto strzelał z wieży spadochronowej?

Przez długi czas istniało przekonanie, że teren wieży bronili śląscy harcerze. Myśl ta wzięła się z książki Kazimierza Gołby pt. „Wieża Spadochronowa”. W książce znajdziemy opis bohaterskiej walki skautów z żołnierzami niemieckimi. Wg niej, park został zaatakowany trzy razy przez oddziały Wehrmachtu. Za każdym razem harcerze odpierali ataki. Raz nawet zestrzelili jeden Messerschmitt. Ostatecznie w wieżę trafiło dwa razy działo niemieckie, zabijając harcerzy.

Na podstawie książki powstał obraz, którego autora niestety nie znamy. Jednak widać w nim duże podobieństwo do książki.

Obraz obrony wieży przez harcerzy. Autor nieznany.

Obraz obrony wieży przez harcerzy. Autor nieznany.

Dopiero w 2003 r. harcerska obrona wieży została podważona. Nastąpiło to po publikacji artykułów na temat wieży spadochronowej napisanych przez Bartosza Wielińskiego. Według reportażu, podczas marszu 239. Dywizji Piechoty Wehrmachtu z wieży zaczęli strzelać obróncy. Wszystkie trafienie były niecelne. Po chwili, dowódca wojsk Ferdinand Neuling rozkazuje strzelić w wieżę działem artyleryjskim. Po kilku trafieniach z wieży spadochronowej spadają jej fragmenty, a wcześniejsze strzały milkną. Po zdobyciu parku, oddziały Wehrmachtu wchodzą na wieżę i zrzucają z niej ciała. Jednak nie ma mowy o broniących się harcerzach.

Sprawą zajął się Instytut Pamięci Narodowej. W 2006 r. dr Grzegorz Bębnik publikuję zbiór dokumentów w książce „Katowice we wrześniu ’39”, w której wspomina o obronie wieży. Potwierdzona, że faktycznie Niemcy natrafili na lekki opór dochodzący z wieży spadochronowej, ale nie ma wyjaśnienia kto strzelał. Wielu świadków mówi o harcerzach:

Konrad Czecha:

Będąc jeszcze w na terenie Parku Kościuszki widziałem z pewnej odległości, że na wieży spadochronowej jest kilku harcerzy, którzy ostrzeliwali atakujących Niemców z karabinu maszynowego.

Jerzy Kapłonka:

Z odległości 200 metrów widziałem, jak harcerka i dwóch harcerzy z karabinem maszynowym zostali zrzuceni z wieży na ziemię.

Henryk Kaszuba:

Wchodząc do Parku […] zobaczyłem leżące zwłoki. Część zwłok, jakieś sześć – chłopców w mundurach harcerskich leżało twarzą do ziemi głowami w kierunku wieży, około 10 m. od niej. Widziałem krew na ziemi wokół głów.

Jednak paru świadków mówi o gimnazjalistach, bądź członkach Obrony Narodowej:

Krystian Markiewicz:

Widziałem na własne oczy, jak trzej wehrmachtowcy weszli na platformę i zrzucili z niej cztery ciała. […] Na pewno wiem, że wszyscy byli w granatowych mundurach. Wyglądało, że kolejarskich albo gimnazjalnych… Harcerskich mundurków tam nie było!

Hubert Domagała:

Ludzie jednak mówili, że parę osób poległo w Parku Kościuszki i że byli oni z Obrony Narodowej.

Po 70 latach już bardzo trudno stwierdzić kto strzelał z wieży spadochronowej. Czy byli to gimnazjaliści, obrona cywilna, a może harcerze tak naprawdę – nie ma to znaczenia. Ważne, że ludność Katowic stawiła opór niemieckiemu najeźdźcy.

Wieża Spadochronowa we wrześniu 1939 - fotografia niemieckiego reportera

Wieża Spadochronowa we wrześniu 1939 – fotografia niemieckiego reportera

Źródła:

Bębnik Grzegorz, Katowice we wrześniu ‘39
Wieliński Bartosz, Jak niemieccy żołnierze opisywali walki pod Wieżą, dodatek katowicki Gazety Wyborczej
Gołba Kazimierz, Wieża spadochronowa

Udostępnij: