Tajemnica dwóch obrazów

Twierdził, że dobry malarz musi namalować dwie rzeczy: człowieka oraz istotę jego duszy. U Vasariego możemy przeczytać, że „przechodząc przez plac, gdzie sprzedawano ptaki, wydobywał je z klatek, a płacąc żądaną cenę puszczał je w powietrze i w ten sposób przywracał im straconą wolność”.

Jego twórczość jest znana od wieków na całym świecie. Żadne inne obrazy, nie były tak często analizowane. Gromadziło się wokół nich wiele nieprawdopodobnych teorii. Dotyczyły głównie tajemniczego uśmiechu Mona Lisy lub biblijnej Ostatniej Wieczerzy. Dziś jednak przyjrzymy się innej tajemnicy.

Związana jest z obrazem „Madonna wśród skał” (lub „Madonna w grocie skalnej”). Obraz prawdopodobnie ilustruje apokryficzną legendę mówiącą o spotkaniu Jezusa i Jana Chrzciciela w jaskini, w której schroniła się św. Rodzina podczas ucieczki do Egiptu. Leonardo zamienia ten motyw w wyobrażenie. W jego wizyjnym charakterze tkwi tajemnica efektu – nie przedstawia on rzeczywistości, ale jej przejaw.

Mamy 25 kwietnia 1483 roku. Leonardo przyjeżdża do Mediolanu i niemalże od razu zostaje przestawiony zakonnikom z Bractwa Niepokalanego Poczęcia (prawdopodobnie wprowadzili go tam dwaj miejscowi malarze Evangelista i Ambrogio Preda – obecnie znani jako da Predis, ich nazwiska figurują w tekście umowy między zakonem i Leonardem). Bractwo zleca mu wykonanie obrazu do kościoła San Francesco. Zapewne, nie takiego efektu się spodziewali, ponieważ natychmiast odrzucają obraz mistrza. Niepokoi ich kilka tajemniczych elementów. Co im przeszkadzało?

Madonna wśród skał, olej na desce, 229x122 cm; Paryż, Luwr

Madonna wśród skał, olej na desce, 229×122 cm; Paryż, Luwr

W centrum obrazu znajduje się klęcząca Maryja. Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy znajduje się ona w grocie skalnej, czy stoi przed nią. Widzimy tam również Jezusa oraz Jana Chrzciciela. Dzieci są przedstawione niemalże identycznie, bardzo trudno jest je odróżnić. Pierwsza myśl, jaka przychodzi nam do głowy jest zapewne taka, że Jezus znajduje się bliżej Maryi, ponieważ jest jej synem. Niektórzy upierają się przy interpretacji, jakoby to Jan Chrzciciel udzielał błogosławieństwa Jezusowi. Twierdzą, że Leonardo celowo dopuścił się herezji i odwrócił role przyszłego Zbawiciela i św. Jana Chrzciciela. W opracowaniach naukowych nie znalazłam żadnych dowodów na potwierdzenie tej tezy. Historycy sztuki (np. Kenneth Clark w swojej książce ,,Leonardo da Vinci’’) wskazują raczej na to, że Jan Chrzciciel klęczy składając hołd Jezusowi. Jezus zaś błogosławi rodzaj ludzki. Jego dominująca rola jest podkreślona w inny sposób, mianowicie poprzez dwie dłonie wznoszące się nad jego główką. I tu zakonnicy zaczynają mieć wątpliwości.

Powoduje je przede wszystkim gest Maryi, która kładzie rękę jakby na niewidzialnej głowie (dziecka?). Ręka przypomina szpony ptaka… i nie ma nic wspólnego z tym, z czym kojarzona jest Maryja (dobroć, subtelność, troska). Wrażenie potęguje postawa anioła, który daje znak palcem, tak jakby chciał poderżnąć gardło. Być może gest ten dotyczy Jezusa, który umrze za nasze grzechy? A może Jana Chrzciciela, który został ścięty? (spójrzmy na ułożenie rąk Maryi i anioła, a później na głowę św. Jana Chrzciciela znajdującą się równolegle)

Zwróćmy uwagę na anioła, który powoli zwraca głowę w naszą stronę, tak jakby starał się za wszelką cenę pochwycić i przykuć nasze spojrzenie. Ta najbardziej nieodgadniona postać zachęca nas do uczestnictwa w przedstawionej scenie. Dlaczego z takim naciskiem wskazuje na św. Jana? Na kogo zwrócony jest jego wzrok? Zastanawiający jest również skalny pejzaż, który może być uzasadniony apokryficzną opowieścią, ale może mieć też związek ze wspomnieniami wyprawy do grot Monte Ceceri, którą artysta odbył w dzieciństwie.

W każdym razie, zakonnicy nie chcieli przyjąć takiej wersji, więc Leonardo maluje kolejną, tym razem o wiele „grzeczniejszą”. Podobno artysta długo zwlekał z namalowaniem drugiej wersji, ponieważ zakonnicy nie godzili się na zbyt ,wygórowaną cenę. Postawił jednak na swoim, gdyż 1507r. i powtórnie 1508r. otrzymał 100 lirów i zabrał się do pracy (choć jak pisze Kenneth Clark, całość kompozycji kolejnego obrazu ustalił już kilka lat wcześniej!).

Madonna wśród skał, olej na desce, 189x119,5 cm; Londyn, National Gallery

Madonna wśród skał, olej na desce, 189×119,5 cm; Londyn, National Gallery

Ręka Maryi jest już namalowana w dużo łagodniejszy sposób. Anioł ma zdecydowanie bardziej dobrotliwą minę. Zwróćmy uwagę na pierwotną wersję obrazu. Anioł patrzy w naszą stronę, a jego tajemniczy wzrok budzi strach. Zresztą, czy to na pewno anioł? Na drugim obrazie nie mamy wątpliwości, ponieważ posiada skrzydła. Jednak na pierwszym tajemnicza postać interpretowana jest jako kobieta. W tej wersji obrazu spojrzenia nie wychodzą poza obręb dzieła. W odróżnieniu od wcześniejszej, św. Jan jest okryty wyraźnie namalowaną szatą Maryi i uosabia ludzkość potrzebującą opieki. Nad głową dzieci i Maryi pojawiły się także aureole.

Ernst Ullmann twierdzi, że w wyniku niezwykle mistycznego myślenia, Leonardo łączy na swoim obrazie temat narodzin i śmierci Chrystusa. Skała wg chrześcijańskiej symboliki oznacza Boga Ojca i Chrystusa. Grota była miejscem pochówku zmarłych. Jej szczeliny mogą symbolizować rany Zbawiciela, a postać Jana Chrzciciela z krzyżem zejście Chrystusa do piekieł. Ciekawe, że obraz z National Gallery jest w rzeczywistości mniejszy od paryskiego, a robi wrażenie, że jest przeciwnie! Tę wersję obrazu uznano za zgodną z doktryną kościoła, została przyjęta przez zakonników. Pierwotną wersję możemy podziwiać w paryskim Luwrze, a oficjalną w Muzeum Narodowym w Londynie.

Twórczość artysty skrywa wiele zagadek. Leonardo da Vinci nieustannie prowokuje nas do ich rozwiązywania. Co tak naprawdę chciał nam przekazać malując dwie wersje dzieła? A może w jakiś sposób owe obrazy ze sobą korespondują?

Źródła:
– Ernst Ullmann, Leonardo da Vinci, Arkady, Warszawa, 1984
– Michael Levey, Dojrzały renesans, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1980
– Kenneth Clark, Leonardo da Vinci, Arkady, Warszawa, 1964
– Giorgio Vasari, Żywoty najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów, Państwowy Instytut Wydawniczy, Kraków, 1980
– Robert Falewicz, Encyklopedia Audiowizualna Britannica, Kurpisz, Poznań, 2006

Udostępnij: