Wampir w służbie III Rzeszy

Każdy konflikt zbrojny, który trwa dłużej niż Wojna Sześciodniowa, generuje nie tylko rozwój gospodarki, ale również nauki. Specjaliści zaś prześcigają się w pomysłach jak spełnić żądania wojska.

Przed II wojną światową zdawano sobie sprawę, że nocą bardzo trudno prowadzić regularne walki nie tracąc masy sprzętu, środków i ludzi posyłając ich na niepewne pole walki. Niemcy postanowili przechylić szalę na swoją stronę, a mianowicie posiąść możliwość skutecznej walki nocą. Do tego celu miały posłużyć pierwsze celowniki noktowizyjne.

Już w 1939 roku III Rzesza posiadała prototyp. W żaden sposób nie nadawał się on do użytku przez piechotę, ponieważ stworzony był jako celownik do działa przeciwpancernego PaK 35/36 kalibru 3,7cm. Do końca 1942 roku ów aktywny noktowizor był montowany również na działach PaK 40 oraz niszczycielach Marder II.

Cały zestaw składał się z celownika oraz lampy “oświetlającej” światłem podczerwonym. Co ciekawe, jest to noktowizor aktywny, więc bez trudu dawało się zauważyć promienie oświetlające cele pochodzące z innych lamp.

Vampir w akcji

Vampir w akcji

W 1943 roku poprawiono sam celownik, system dostosowując do montażu na czołgach PzKpfw V “Panther”. PzKpfw V “Panther II” miał być już standardowo wyposażony zarówno w lampę, jak i celownik noktowizyjny, do czego przystosowano prototyp wieży koncernu Rheinmetall o nazwie “Schmalturm” (mała wieża). Jednakże z wyjątkiem jednego egzemplarza (z wieżą Ausf G), czołg ten nie doczekał się seryjnej produkcji.

Docieramy więc do wersji noktowizora dostępnego dla piechoty o nazwie ZG 1229 “Vampir”. Zestaw przeznaczony był dla nowoczesnych StG 44, składał się z celownika w formie lunety, na niej mocowano lampę wolframową z filtrem przepuszczającym tylko promienie podczerwone, która zasilana była z baterii noszonej na plecach i ważącej 13,5 kilograma. Noktowizor ten wprowadzono na początku 1945 roku a oddziały wyposażone w ten sprzęt nazwano „Nachtjäger” czyli Nocny Łowca. Dobrze brzmi, czyż nie?

By ułatwić zadanie żołnierzom, wprowadzono też duże, 60cm lampy montowane na półgąsienicowych transporterach opancerzonych “oświetlających” wrogie cele. Żołnierz wyposażony w celownik noktowizyjny nie musiał wtedy nosić ze sobą ciężkiego zasilania.

Istnieją jeszcze informacje mówiące o użytkowaniu tych celowników przez snajperów, oraz o montowaniu ich na karabinach maszynowych MG34 i MG42. Wyprodukowano około 310 Vampirów i niestety najprawdopodobniej żaden z nich nie przetrwał do naszych czasów.

Udostępnij: