Zagadka zielonego wzgórza

Anglia słynie z bogatej historii, której pozazdrościć mogą jej inne państwa. Mogło by się wydawać, że pierwsze trwałe budowle, które powstały na terenie dzisiejszej Wielkiej Brytanii, jak liczne forty, czy Wał Hadriana budowali starożytni Rzymianie. Te i inne budowle z okresu świetności Imperium Rzymskiego niewiele wszak znaczą wobec imponującego, największego w Europie kopca usypanego przez człowieka… ponad 4500 lat temu.

W dolinie Kennet w hrabstwie Wiltshire w południowej Anglii wznosi się tajemnicze Silbury Hill. Wzgórze leży pośród niezapomnianego krajobrazu nieopodal miasta Avebury. Widok, który się tu rozciąga można by określić zarówno jako “prehistoryczny”, jak i “święty”. Cała okolica jest usiana innymi, równie tajemniczymi neolitycznymi miejscami kultu.

Na początek, przyjrzymy się najważniejszym faktom. Kopiec Silbury Hill wznosi się na wysokość 39 metrów, jego spłaszczony szczyt ma średnicę około 30 metrów, a średnica podstawy wynosi 167 metrów. Szeroki na 38 metrów rów otaczający wzgórze był w znacznym stopniu źródłem materiału wykorzystywanego do usypania kopca o imponującej liczbie 247 967 metrów sześciennych kredy i ziemi. W pierwszym wariancie ocenia się że, budowa całej konstrukcji wymagała pracy około 1500 do 2000 ludzi przez rok. W drugim 300 do 400 ludzi przez ponad pięć lat lub też w wariancie trzecim – 60 do 80 ludzi przez ponad dwadzieścia pięć lat. Ogólnie można przyjąć, że wysiłek wzniesienia wzgórza zajął neolitycznym budowniczym od czterech do sześciu milionów roboczogodzin, chociaż niektórzy badacze sugerują, że właściwszą liczbą byłoby 18 milionów godzin pracy.

Widok na Silubery Hill

Widok na Silubery Hill

Z powodu swych rozmiarów Silbury często porównywane jest z piramidą Cheopsa w Egipcie. Wg wyników badań węglem radioaktywnym, przeprowadzonych z wykorzystaniem znalezionego fragmentu poroża, kopiec prawdopodobnie przybrał swój ostateczny kształt między 2490 a 2349 rokiem p.n.e. Można by zadać wobec tego pytanie: jaki był cel podjęcia tak ogromnego wysiłku organizacyjnego i ludzkiego?

W celu wyjaśnienia zagadki Silbury podjęto trzykrotnie poważne badania archeologiczne. Pierwsze prowadził książę Northumberland w 1776 roku, który wynajął grupę kornwalijskich górników by wkopali się we wzgórze od strony szczytu. Nie znaleźli jednak niczego wartego odnotowania, a wobec tego, że nie zabezpieczyli prawidłowo szybu, zapadł się on w 2000 roku. Antykwariusz Dean Merewather nadzorował w roku 1849 wykopywanie tunelu z boku kopca do jego środka, lecz ta praca rzuciła niewiele światła na funkcje Silbury Hill. Dopiero sponsorowane przez BBC badania pod nadzorem Richarda Atkinsona w latach 1968-1979 były najbardziej dokładne i dały odpowiedzi na niektóre z pytań.

Jeden z trzech wykopów Atkisona podążył tropem tunelu Merewaethera. Po ponownym przebadaniu stanowiska archeologicznego Atkinson wysnuł teorię o tym, jak powstawał kopiec. Znaleziono ślady latających mrówek, które mogłyby sugerować, że prace rozpoczęto w sierpniu co byłoby zbieżne z czasem przypadającym na celtyckie święta Lungnasadh (albo Lampas). To mogłoby być dowodem na obecność kultury celtyckiej na terenie Wielkiej Brytanii 2000 lat wcześniej niż poprzednio sądzono.

Archeologowie wciąż jednak nie znaleźli odpowiedzi na zasadnicze pytanie, mianowicie jaki był dokładny cel budowania tak potężnej struktury. Mieszkańcy hrabstwa Wiltshire twierdzą, że wewnątrz kopca znajduje się posiadający naturalne rozmiary posąg króla Sila (bądź Zela) siedzącego na koniu. Do dzisiaj jednak żaden z badaczy nie stwierdził z całą pewnością, jakoby Silbury Hill służyło jako kurhan, czy grobowiec. Istnieją też teorie mówiące, że spłaszczony wierzchołek służył druidom za platformę ofiarną, albo że była to świątynia Merkurego lub też ogromny zegar słoneczny. Według innych hipotez, mogłoby to być obserwatorium astronomiczne, czy jak niektórzy twierdzą wzgórze mogłoby służyć jako źródło mocy statkom UFO (?!). Bez ponownych badań raczej ciężko będzie dowieść ze stuprocentową pewnością do czego Silbury Hill konkretnie służyło.

Podtopione wzgórze

Podtopione wzgórze

Niestety, obecny stan wzgórza jest niepokojący. Chociaż obiekt w roku 1986 wpisany został na listę światowego dziedzictwa UNESCO (razem ze Stonehenge i podobnymi obiektami w Anglii) to z powodu obfitych opadów deszczu w 2000 roku na jego szczycie powstała wielka dziura. Jedynym pozytywnym aspektem tej katastrofy było skłonienie English Heritage Society do podjęcia opieki nad wzgórzem.

Jednak pomimo zakazów wspinania się na szczyt znana jest historia pewnej pary z Holandii, która zajmowała się badaniem kręgów w zbożach i szukaniem innych śladów kontaktu ludzi z UFO. Pewnego dnia, wraz z innym entuzjastą teorii UFO, postanowili wspiąć się na szczyt i wkopali się pod tymczasowy dach zainstalowany przez pracowników English Heritage Society i zjechali po linie w dół szybu, niszcząc przy tym częściowo wzgórze. Para nagrała nawet film dokumentujący zejście w głąb kopca, na którym miało być utrwalone spalenie ekranu telefonu komórkowego, pojawienie się pięknych kolorowych świetlistych kul oraz odkrycie komnaty wewnątrz Silbury Hill. Zostali ukarani za wandalizm oraz grzywną w wysokości 5000 funtów.

W listopadzie 2005 roku przedstawiono strategie ochrony wzgórza polegającą na wypełnieniu środka i innych tuneli kredą. Mimo, że jego przeszłość jest nadal owiana tajemnicą to podjęte prace zagwarantują zachowanie tego pomnika przeszłości dla potomnych.

Źródła:
– Brian Haughton – „Ukryta historia”
– wikipedia.org, dostęp maj 2013 r.

Udostępnij: