Cudze chwalicie, swego nie znacie!

Tytuł artykułu doskonale pasuje do opinii, którą często mamy o polskich tablicach rejestracyjnych. Nawet autor Polimatów wyrażał się z uznaniem o niemieckich „blachach” w jednym z odcinków, zapominając o tym, że polskie dawniej były o niebo ładniejsze.

A mowa w tym przypadku o wzorze z 1922 roku. Wtedy, po raz pierwszy, wprowadzono usystematyzowane oznaczenie samochodów, które nazywane wówczas było „znakiem rejestracyjnym”. Stwierdzenie „tablica rejestracyjna” wprowadzono dopiero po wojnie.

Do 1922 roku używaliśmy tablic rejestracyjnych pożyczonych od zaborców lub wydawanych przez władze wojskowe. Aż tu nagle udało się wprowadzić szablon, który porażał estetyką wykonania. Na białym tle z czarnym obramowaniem znajdował się piękny, dwukolorowy i secesyjny krój pisma, który w tamtym czasie w pełni oddawał ówczesną modę.

Tablic nie wykonywano w masowy sposób, każda z nich była wynikiem precyzyjnej, ręcznej pracy rzemieślnika. Dzisiaj jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że litery i cyfry tablicy nie są płasko namalowane, a delikatnie wybite, ale w tamtym czasie przestrzenne wykonanie nie było standardem. Dlatego wzoru i procesu produkcji zazdrościły nam ościenne państwa.

Dumny właściciel stoi przed swoim Fiatem 508, który został zarejestrowany w województwie kieleckim (KL)

Dumny właściciel stoi przed swoim Fiatem 508, który został zarejestrowany w województwie kieleckim (KL)

Pierwsza litera (czerwona) była wyróżnikiem województwa, później wybijano cyfry (w kolorze czarnym), które oznaczały kolejny numer rejestracyjny. Wbrew pozorom tak mało cyfr po wyróżniku wystarczyło na dość długo, bo aż do 1937 roku. Powód był bardzo prosty – w tamtym czasie po polskich drogach jeździło tylko około 16 tysięcy samochodów. O ile w Warszawie numery rejestracyjne wyczerpały się dość szybko, o tyle w województwie wołyńskim czy tarnopolskim liczba aut nie przekroczyła nawet 1000 sztuk do czasów wprowadzenia nowego systemu.

Po raz pierwszy i ostatni stosowano w nich polskie znaki diakrytyczne – dla województwa łódzkiego (ŁD), śląskiego (ŚL), białostockiego (BŁ) i wołyńskiego (WŁ).

Obecnie polskie tablice rejestracyjne z 1922 są uważane za jedne z najpiękniejszych w dziejach oznaczeń aut. Stanowią do dzisiaj wzór dla wielu tablic na całym świecie. Między innymi rząd Australii wykorzystuje ten system, aby oznaczać swoje samochody.

Rządowa tablica rejestracyjna w Australii. Przypadkowe podobieństwo? Nie sądzę.

Rządowa tablica rejestracyjna w Australii. Przypadkowe podobieństwo? Nie sądzę.

Wraz ze wprowadzeniem tablic rejestracyjnych z 1922 roku określono również znak PL jako ten, który znajduje się na polskich samochodach w czasie przebywania zagranicą (obie zmiany wprowadzone w Rozporządzeniu Ministra Robót Publicznych i Ministra Spraw Wewnętrznych z 6.07.1922 r. o ruchu samochodów i innych pojazdów mechanicznych na drogach publicznych, Dziennik Ustaw, rok 1922 nr 65 poz. 587).

Więc teraz z czystym sumieniem możemy przystąpić do obejrzenia archiwalnego odcinka o tablicach rejestracyjnych naszych zachodnich sąsiadów ツ

Źródło: Polimaty / YouTube

Udostępnij: