Rozwiązanie konkursu

Nareszcie nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu, w którym do wygrania było 5 egzemplarzy książki „Złowroga charyzma Adolfa Hitlera.” Pytanie konkursowe brzmiało: Jakie wydarzenie w historii II wojny światowej było Twoim zdaniem najważniejszym punktem zwrotnym, które doprowadziło do porażki Niemiec?

Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie. Dlatego Wasze odpowiedzi były tak niezwykle ciekawe, bo zwracały uwagę na różne aspekty.

Zdecydowanie najczęstszym podawanym przez Was powodem był atak Niemiec na ZSRR. Chociaż nie jesteście już zgodni do bezpośrednich przyczyn. Na bardzo ciekawy aspekt uwagę zwraca Konrad Latoch:

W czerwcu 1941 roku za Wermachtem na ziemie Związku Radzieckiego podążyło SS oraz Gestapo w jednym tylko celu – eksterminacji ludności cywilnej. Ten moment zdecydowanie przesądził o losach frontu wschodniego. Dlaczego? Ponieważ tereny, które zaatakowali Niemcy były pełne ludzi różnych narodowości, którzy mieli pewną cechę wspólną – nienawidzili Rosjan. Tak, nienawidzili to dobre słowo, gdyż te narody traktowały ZSRR jako wroga. Mowa tu przede wszystkim o Ukraińcach. Naród ten liczył na utworzenie sobie własnego państwa, toteż z entuzjazmem witali niemieckich żołnierzy wkraczających do Kijowa. Bardzo się pomylili. Führer przyniósł im jeszcze więcej śmierci i rozpaczy. Ten błąd Hitlera przesądził o dalszych losach na froncie wschodnim.

Na ten sam błąd Hitlera wskazuje Michał Owczarek, który przewiduje, że:

Dysponował by wtedy milionami ludzi, którzy wiele wycierpieli od Sowietów. Jednak za stosunkowo „dobrym” Wehrmachtem kroczyli siepacze Hitler z SS, Gestapo czy Einsatzgruppen. Po początkowej „odwilży” jaką przyniósł Wehrmacht (otwarcie cerkwi, kościołów, możliwości handlu produktami rolnymi) ponownie obywatele sowieccy znaleźli się pod batem totalitarnego państwa. Cytat z pamięci „Stalin kiedy do nas strzela to się chociaż uśmiecha i mówi po rosyjsku, a nie patrzy na nas ze wstrętem”. Hitler mógł tę ludność „przejąć” dla własnych celów ale wolał ich eksterminować.

Jest to niezwykle ciekawa kwestia podnoszona przez wielu historyków. Znalazła się również w fabularyzowanym, monumentalnym dziele Jonathana Littella pt. „Łaskawe“, ale znajdziemy go w wielu wspomnieniach niemieckich żołnierzy z frontu wschodniego, co jest dość szokujące biorąc pod uwagę, że były pisane w czasach, o których ci żołnierze rozmyślali. Zdecydowałem się więc na nagrodzenie obu wypowiedzi książką.

Ale inni czytelnicy wskazują na odmienne, bardziej szczegółowe problemy związane z frontem wschodnim. Bardzo często dotyczyły one przegranej bitwy pod Stalingradem czy bitwy na Łuku Kurskim. Ale dość nieoczekiwanie Grzegorz Latoch wskazuje na jeszcze jedno, mniej doceniane wydarzenie:

Moim zdaniem takim momentem było rozpoczęcie oblężenia Leningradu. Przez prawie 2,5 roku zaangażowanych w to było ponad pół miliona niemieckich żołnierzy, mimo że Leningrad nie był ważnym celem wojskowym. W czasie, gdy na Froncie Wschodnim ważny był każdy żołnierz i każde działo, Niemców nie było stać na zostawienie pół miliona ludzi w Leningradzie. Gdyby choć część z nich przeznaczono na bezpośredni szturm na Moskwę, niemieckie wojska zaszłyby dalej, niż tylko na granice przedmieść.

To faktycznie nie mogło być obojętne dla losów kampanii wschodniej. Tym bardziej, że pamiętajmy o początkowej fazie oblężenia, gdzie atakujących było znacznie więcej. Natomiast miało to również ogromne reperkusje w postaci dalszych klęsk, po których znaczenia nabiera aspekt psychologiczny Hitlera. W mojej opinii świetnie punktuje go po raz kolejny Michał Owczarek:

Po klęsce Wehrmachtu pod Moskwą przejął on (Hitler – przyp. RK) dowództwo militarne nad całym frontem wschodnim. Kapral zatem dowodził ok. 3 milionami żołnierzy. Z wojskowego punktu widzenia rzecz idiotyczna. Co potwierdziła przyszłość. Gdyby III Rzesza wygrała bądź była by bliska wygranej na froncie wschodnim, nie musiałaby angażować 75% swoich wojsk w tamtym regionie co spowodowałoby, że część z tych armii powróciłaby na tereny Europy Zachodniej. Dzięki temu obsada tamtejszych garnizonów wzrosłaby niebagatelnie i nie wiadomo jak potoczyłaby się inwazja w Dniu D oraz czy do takiej inwazji w ogóle by doszło. (…) Hitler zatem doprowadził Niemcy do panowania nad Europą lecz również stoczył je na dno. Klęski III Rzeszy upatrywałbym właśnie nie tylko w wydarzeniach militarnych ale przede wszystkim w osobie Adolfa Hitlera. Zaślepionego nienawiścią do innych nacji kaprala.

Dodatkowo, na kwestię braku zaufania do własnych dowódców wskazuje także Ewelina Wodzińska, której wypowiedź nagradzam książką:

Moim zdaniem to zamach na Adolfa Hitlera-20 lipca 1944 w Wilczym Szańcu, zorganizowany przez spiskowców, z którymi prawdopodobnie współpracował E. Rommel. Jest to jeden z przykładów na to, że najbliżsi współpracownicy Hitlera, odwracali się od niego, nie akceptowali posunięć wojennych i chcąc uratować Rzeszę próbowali się pozbyć Führera. Według mnie była to osobista porażka Hitlera, ponieważ ze swoją wojną pozostawał sam na sam, a dla przywódcy jedną z najgorszych rzeczy jest utrata poparcia nie tylko pośród obywateli, ale także dowódców, od których zależy wynik wojny.

Czy do głębszego odczuwania osobistej porażki, o której pisze Ewelina przyczyniły się również kłopoty zdrowotne wodza III Rzeszy? Wallers Jason argumentuje, że tak:

Dla mnie główną przyczyną było pogłębienie się jego nerwicy i hipochondrii. Żył z przekonaniem o chorobach, czuł, że z każdym dniem miej czasu mu zostaje.

Czyli do tej pory mamy problemy z frontem wschodnim oraz enigmatyczną naturą i zdrowiem Hitlera. Przejdźmy w takim razie do powodów czysto ekonomicznych, o których pisze następny laureat nagrody – Wojciech Stypułkowski:

Hitlerowskie Niemcy prowadziły bardzo dużą liczbę projektów badawczych i wdrożeniowych, w które angażowano wiele środków i sił. Niemiecka pedanteria powodowało również to, iż projekty broni były zbyt wyszukane i często skomplikowane jak na warunki frontu wschodniego. Rosjanie stworzyli kilka udanych modeli broni i skoncentrowali się wyłącznie na nich produkując ich masowe ilości. Niemcy z kolei do wielu z broni tworzyli różnego rodzaju warianty, co powodowało często dezorganizację na bezpośrednim zapleczu frontu. Niemiecka maszyneria wojenna dzięki temu często ulegała zacięciu w wielu kluczowych momentach.

Nieco bardziej szczegółowo do sprawy podchodzi Piotr Dybka:

W roku 1944 wszedł do służby Messerschmitt Me 262 był szybszy niż każda inna maszyna aliantów ale z braku surowców silnik odrzutowe często ulegały awariom (brak odpowiednich metali) poza tym konstrukcja cierpiała na parę innych niedoróbek i sumarycznie nie odegrała zbyt wielkiej roli w II wojnie światowej. Uważam że właśnie zaniedbanie rozwoju konstrukcji odrzutowych doprowadziło do klęski Niemiec. Podejrzewam że podbicie Anglii z powietrza byłoby możliwe właśnie przy użyciu konstrukcji odrzutowych (mowa nie tylko o myśliwcach a także o bombowcach czy ponoć niewykrywalnym przez radary Hortenie Ho 229). Po podbiciu Anglii dalszy bieg historii mógłby się diametralnie zmienić.

A gdybyśmy na chwilę cofnęli się do lat wcześniejszych? Janusz Kołodziejski, również nagrodzony przeze mnie książką, przyczyn upatruje dużo wcześniej niż większość odpowiadających i ma w tym bardzo dużo racji.

24 maja 1940 roku w ramach wojny błyskawicznej na zachodzie 6. Armii udało się zaskoczyć wrogów i zamknąć w kotle pod Dunkierką we Francji niecałe 400 tysięcy żołnierzy francuskich, brytyjskich i belgijskich. W tym momencie znając późniejsze losy wojny Niemcy były najbliżej ostatecznego zwycięstwa nigdy potem już nie miały takiej szansy jak wtedy. Brytyjski Korpus Ekspedycyjny i jego sprzymierzeńcy nie mieli prawie żadnych szans, ale… Hitler osobiście zmienił plan operacji i 24 maja wstrzymał wcześniejszy rozkaz ataku pancernego na Dunkierkę. Dzięki czemu została przeprowadzona operacja „Dynamo” i 338 tysięcy żołnierzy alianckich udało się ewakuować wydarzenie nosi nazwę „cudu pod Dunkierką”. Ewakuowane wojska były niedługo potem głównymi siłami Wielkiej Brytanii.

Bardzo dziękuję Wam za udział w konkursie, a zwycięzców proszę o przesłanie swojego adresu na mail: redakcja@polimaty.pl Do zobaczenia przy następnych konkursach ツ

Udostępnij: