Mit teorii 10 000 godzin

Słyszeliście o teorii 10 000 godzin ćwiczeń, które „wystarczają” na osiągnięcie perfekcji w dowolnie wybranej dziedzinie? Okazuje się, że praktyka to nie wszystko i wielki sukces odnoszą nie tylko ci najciężej pracujący.

Teoria 10 000 godzin ćwiczeń powstała na bazie badań szwedzkiego psychologa K. Andersa Ericssona, który do swoich wniosków doszedł na bazie analizy sukcesu wirtuozów skrzypiec. Teraz jego tezę dokładnie sprawdziła i zweryfikowała dr Brooke N. Macnamara z wydziału psychologii Western Reserve University.

10 000 godzin = ponad 416 dni

Sukces wzięty z tysięcy godzin praktyki?

Badanie Ericssona sprzed ponad 20 lat udowadniało przede wszystkim, że główną przyczyną osiągania kolejnych stopni wtajemniczenia w wybranej dziedzinie są godziny ćwiczeń zebrane w ciągu całego życia. Jego zespół doszedł do tych wniosków po rozmowach ze skrzypkami z berlińskiej akademii. Badanie wskazywało, że najbardziej uzdolnieni muzycy w bardzo zbliżony sposób szacowali czas, który potrzeby był im do osiągnięcia najwyższego poziomu. Średnio było to słynne już 10 000 godzin. Mniej doceniani skrzypkowie przyznawali, że łączny czas ich ćwiczeń był niższy od pułapu wyznaczonego przez mistrzów.

Pomysł Ericssona rozpropagowała bestsellerowa książka Malcolma Gladwella „Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu” wydana w Polsce w 2009 roku. Tam autor także przekonywał do zasady 10 000 godzin ćwiczeń, które zapewniają najwyższy poziom w dowolnej dziedzinie. Jednym z podanych przez niego przykładów była grupa The Beatles, której ogólnoświatowy sukces na niespotykaną dotąd skalę Gladwell przypisał koncertom Beatlesów granych na żywo w pierwszej połowie lat 60 w Hamburgu. Dali około 1200 popisów przed niemiecką publicznością, co samo znacząco zbliżyło ich do przekroczenia bariery 10 000 godzin. Innym przywołanym przez Gladwella przykładem osoby o najwyższym stopniu wtajemniczenia zdobytym przez ćwiczenia w tak długim czasie (ponad 416 dni bez przerwy) był Bill Gates, który zaczął programować już jako nastolatek.

Nowy pomysł

Brooke Macnamara nie przypisuje aż takiej wartości do praktyki. – Żeby wszystko było jasne, ćwiczenia są ważne – mówi badaczka. – Nie są jednak tak ważne jak sądzi wiele osób. Liczą się umiejętności, których wciąż nie umiemy nazwać.

Jej badania pokazały, że w różnych dziedzinach ćwiczenia inaczej warunkują końcowy sukces. Według niech praktyka odpowiada za 21 procent sukcesu u muzyków, 18 procent u sportowców. Ledwie cztery procent sukcesu w edukacji Macnamara przypisuje regularnym ćwiczeniom. W niektórych zawodach praktyka nie ma praktycznie żadnego znaczenia jeśli chodzi o nabycie umiejętności, które zapewniają najwyższy poziom.

To nie wszystko

Skąd te wnioski? Drużyna Macnamary gruntownie przeanalizowała 9331 artykuły naukowe na temat ćwiczeń i ich wpływu na zdobywanie umiejętności. 88 z nich mówiło dokładnie o czasie poświęconemu na praktykę. Głównie  dzięki obserwacji odpowiedzi ankietowanych i przeprowadzanych wywiadów potwierdziły się wstępne założenia, że nie tylko godziny treningu wpływają na podnoszenie swoich kompetencji.

Zespół badawczy poddał pod wątpliwość dokładność szacunków teorii 10 000 godzin. Trudno przecież dokładnie zebrać z głowy dane dotyczące praktycznie całego życia ćwiczeń. Mistrzowie w swojej dziedzinie po prostu często potrzebują mniej niż osławione 10 000 godzin, co wynika choćby z zapisków w dziennikach.

Niestety nie mamy jeszcze dokładnej odpowiedzi, co w większym stopniu wpływa na doskonalenie swoich zdolności niż ćwiczenia. Nie możemy z całą pewnością stwierdzić co odróżnia wybitnego gitarzystę od gracza na krakowskim Rynku, a co tłumaczy osiągnięcia Roberta Lewandowskiego względem kolegów z polskich boisk piłkarskich. Nie jest to jednak wyłącznie czas poświęcany na praktykę.

Macnamara planuje zrobić następny krok i zbadać wpływ takich czynników jak wiek, czas rozpoczęcia nauki, wpływ otoczenia, motywację wewnętrzną, chęć do podejmowania ryzyka i wiele innych. W tym upatruje kolejnego kroku do wytłumaczenia źródeł sukcesu.

Nie warto teraz rzucać instrumentu, piłki lub książki w kąt w oczekiwaniu na cudowne doszlifowanie umiejętności. Jednak same ćwiczenia, niezależnie od liczby poświęconych na nie godzin, jeszcze nie zrobią z nas następców Hendrixa, Jordana lub Einsteina.

Bibliografia:

  • Case Western Reserve University, It takes more than practice to excel, ScienceDaily, www.sciencedaily.com/releases/2014/07/140728094258.htm.
  • Gladwell Malcolm, Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu, Znak, Kraków 2009.
  • Macnamara Brooke, D. Z. Hambrick oraz F. L. Oswald, Deliberate Practice and Performance in Music, Games, Sports, Education, and Professions: A Meta-Analysis, Psychological Science, 2014
Udostępnij: