Cesarz zakochany w krwawych igrzyskach

Znamy go głównie dzięki brawurowej roli Joaquina Pheonixa w „Gladiatorze”. Filmowy wizerunek Kommodusa nie jest jednak odzwierciedleniem jego prawdziwych losów. Jaki zatem był cesarz, o którym wszyscy słyszeli, a mało kto dobrze poznał?

Kommodus urodził się 31 sierpnia 161 roku n.e. jako Lucius Aurelius Commodus w Lanuvium. Był synem cesarza Marka Aureliusza i Faustyny. Cesarz Marek Aureliusz poza Kommodusem miał więcej potomstwa, ale większość wyginęła z powodu nieznanej epidemii jaka przywędrowała ze wschodu wraz z cesarzem Werusem. Podobno młody Kommodus również cierpiał z powodu choroby, ale uleczył go sławny lekarz Galen. Aureliuszowi więc został jedynie Kommodus.

Nic dziwnego, że cesarz bardzo cenił i wielbił jedynego spadkobiercę. O latach młodzieńczych przyszłego cesarza starożytni przekazują trochę niejasny osąd. Najprawdopodobniej już wtedy Kommodus wykazywał się dużą okrutnością, bezwzględnością jak i po prostu chamstwem. Nikt jednak nie ośmielał się otworzyć oczy Aureliuszowi, ślepo zapatrzonego w swojego jedynego syna.

Dopieszczony od małego

Wizerunek młodego Kommodusa

Marek Aureliusz nigdy nie starał się ukrywać, że to właśnie Kommodusa uczyni następcą. W 166 roku n.e. Lucjusz Kommodus i jego młodszy brat bliźniak Aureliusz Anniusz otrzymali tytuły cezarów podczas triumfu Marka Aureliusza i Werusa z powodu zwycięstw na Wschodzie. Jednak mały Anniusz zmarł 169 roku n.e. i następcą cesarza-filozofa mógł już zostać tylko Lucjusz Kommodus. Aureliusz zagwarantował swojemu jedynemu synowi najlepsze wykształcenie i najlepszych nauczycieli. Kommodus nie miał jeszcze 15 lat, gdy został członkiem kolegiów kapłańskich w 175 roku n.e. Dnia 7 lipca tego samego roku przywdział togę męską, a później otrzymał tytuł przywódcy młodzieży.

Od 176 roku n.e. Kommodus oficjalnie współrządził ze swoim ojcem; otrzymał urząd trybuna ludowego. W tym samym roku wraz z ojcem wziął udział w wyprawie na Wschód przeciwko Awidiuszowi Kasjuszowi (namiestnik całego Wschodu, który w 175 roku n.e. ogłosił się cesarzem – stało się to po otrzymaniu fałszywej wieści o śmierci cesarza Marka Aureliusza). W 177 roku n.e. został mianowany współrządcą z tytułem augusta. Otrzymał także urząd kapłana najwyższego i tytuł ojca ojczyzny.

Wiosną 178 roku n.e. Kommodus z woli ojca poślubił Bruttię Kryspinę, dziewczynę z arystokratycznych sfer. Niespodziewanie Marek Aureliusz zmarł w 180 roku n.e. podczas prawie już zakończonej wojny z Germanami (odszedł z przyczyn naturalnych, choć już w antyku pojawiły się plotki, że syn maczał palce w zgonie ojca).

Kommodus niezwłocznie zawarł pokój i opuścił zajęte ziemie (mniej więcej terytorium Czech). Nie była to jednak oznaka pokojowego usposobienia nowego władcy. 19-letni cesarz chciał po prostu czym prędzej znaleźć się w Rzymie oferującym liczne rozrywki, których nie było w dzikich lasach środkowej Europy. Swą decyzją Kommodus zniweczył wieloletnie wysiłki ojca i poświęcenie tysięcy żołnierzy. Wówczas Kommodus w 180 roku n.e. stał się faktycznym i jedynym władcą Rzymu.

Hulaka staje się tyranem

Kommodus powróciwszy do Rzymu zajął się tylko sprawami reprezentacyjnymi państwa, faktycznie rządzili jego doradcy. W Rzymie władca imperium mógł do woli korzystać z przyjemności życia. Jego rządy polegały głównie na oglądaniu występów błaznów, aktorów i tancerzy, pojedynków gladiatorów, wyścigów rydwanów. Kommodus brał udział w orgiach, odwiedzał domy publiczne oraz brał udział w polowaniach na dzikie zwierzęta oraz innych hulankach, które zajmowały mu całe dnie. Taki stan rzeczy nie przeszkadzał zbytnio jego doradcom. Ci posiadali wolną rękę co do zarządzania i wierzyli, że Kommodus jest jeszcze po prostu młody i musi dojrzeć.

Punktem przełomowym w jego panowaniu było wykrycie spisku na jego życie, w który wplątana była również siostra głowy państwa, Lucylla. Jednak z powodu opieszałości zamachowca, Kommodus uratował życie. Lucyllę zesłano na wyspę Kapreę, i tam dokonano egzekucji. Jej los podzieliło jeszcze więcej osób, które w porę nie doniosły o spisku.

Po nieudanym zamachu młody władca zmienił się w cesarza-tyrana. Opierał się od tego momentu na niewielkiej grupie faworytów (Perennis, a później Kleander) i sile pretorianów. Pierwszym zausznikiem nowego cesarza został Perennis. Ze swoich zadań wywiązywał się on w sposób niezwykle profesjonalny i kompetentny. Jednak rok 185 n.e. okazał się dla Perennisa tragiczny – Kommodus skazał go na śmierć za zdradę stanu. Zarzut ten był jednak zupełnie bezpodstawny. Na jego miejsce powołał Kleandera, który został nowym dowódcą pretorianów. Nie był to wybór trafiony. Kleander handlował bowiem zarówno wyrokami sądowymi, jak i stanowiskami w państwie. Pieniądze, które uzyskiwał szły jednak nie tylko na potrzeby jego samego. Kommodus prowadził niezwykle wystawny tryb życia, który z czegoś trzeba było finansować. W roku 190 n.e. Kommodus wydał jednak na śmierć Kleandera, aby załagodzić rodzące się zamieszki z powodu wszechobecnego głodu. Po jego śmierci kolejni powoływani szefowie pretorii wybierani byli przez kochankę Kommodusa – Marcję.

W ulubionej stylizacji

Nowy etap rządów Kommodusa stał pod znakiem procesów, konfiskat majątków (tak w ręce cesarza trafiła Villa dei Quintili), wygnań, wymuszonych samobójstw i egzekucji. To właśnie za jego rządów zaczęto od zamożnych osób ściągać przymusowe pożyczki. Wiele osób straciło życie tylko dlatego aby można było skonfiskować ich majątki. Represje te dotykały głównie senatorów, z którymi był w ciągłym konflikcie.

Zakochany w igrzyskach

Władca pogrążał się w coraz większym obłędzie. Porównywał się do Herkulesa (kult rozpowszechniony w wojsku); kazał się przedstawiać w postaci Herkulesa, w lwiej skórze i z maczugą. Zaczęły się pojawiać urojenia wielkości. Kommodus nadawał sobie mnóstwo tytułów: Sarmacki, Germański, Pobożny, Niezwyciężony i wiele innych. Ponadto usiłował zaprowadzić władzę absolutną. Gdy pożar strawił dużą część Rzymu, przebudował zniszczone części i przemianował Rzym na Colonia Commodiana. Ponadto zmienił także nazwy miesięcy aby odpowiadały jego dwunastu (głównie przybranym) imionom. Legiony przemianowano na Commodianae, flotę na Alexandria Commodiana Togata, a Senat, kazał określać Kommodiańskim, nawet samych Rzymian kazał od tej pory nazywać Kommodianami, a legendarnemu posągowi Nerona u stóp Koloseum kazał odrąbać głowę i wstawić własną. Elity były coraz bardziej przerażone i zgorszone, ale lud był szczęśliwy. Cesarz bowiem ciągle urządzał wspaniałe igrzyska. Czasami nawet sam występował na arenie ku uciesze gawiedzi. Tak o cesarskich występach pisał Herodian:

Kommodus, który wyzbył się teraz wszelkich skrupułów, urządzał publiczne widowiska, na których nie uważał niżej godności ubijać własnoręcznie wszelkiego rodzaju dzikie zwierzęta i staczać w pojedynkę walki z najdzielniejszymi młodzieńcami. Kiedy się wieść o tym rozeszła, zbiegli się ludzie z całej Italii i krajów sąsiednich, aby zobaczyć, czego nigdy przedtem ani nie widziano, ani nie słyszano. Wszędzie bowiem o tym mówiono, jak niezawodna jest jego ręka, jak sadzi się na to, by w rzucie pociskiem czy wystrzale z łuku nie chybić celu. Zaprawiali go w tym bawiący w jego otoczeniu znakomici łucznicy partyjscy i mauretańscy, mistrzowie w rzucie oszczepem, on jednak górował nad nimi wszystkimi zręcznością. Kiedy więc nadeszły dni widowiska, amfiteatr był przepełniony; dla Kommodusa urządzono biegnącą wokół galerię, aby się nie narażał na niebezpieczeństwo walcząc z bliska ze zwierzętami, a rzucał pociski z góry, z bezpiecznego miejsca popisując się raczej celnością niż męstwem.

Herodian, Historia Cesarstwa Rzymskiego

Kommodus walczył na arenie z gladiatorami nieczysto, których podstępnie mordował. Istnieje przekaz mówiący o pojedynku cesarza z gladiatorem Scewą, który wykrył podstęp cesarza. Po tym fakcie przestraszony cesarz nie podjął walki, lecz odprawił potężnego gladiatora.

W „Historii rzymskiej” autorstwa Kasjusza Diona, zachowały się opisy cesarza Kommodusa jako sprawnego leworęcznego myśliwego i zabójcy, który lubił popisywać się na arenie swoją sprawnością i okrucieństwem wobec ludzi oraz zwierząt.

Według Kasjusza Diona, cesarz Kommodus tuż po objęciu władzy dawał pokazy swojej siły w rzymskim Koloseum, występując jako rzymski Herkules w walkach gladiatorów, a także zabijając niedźwiedzie, tygrysy i słonie. Do ulubionych rozrywek Kommodusa należało strzelanie z łuku strzałami z sierpowatymi grotami do strusi biegających po arenie. Przyjemność sprawiał mu zwłaszcza widok po celnym strzale, kiedy trafiony struś biegł przez jakiś czas po dekapitacji.

Bolesny upadek

W końcu jednak obłęd władcy zaczął niepokoić jego najbliższe otoczenie. Zawiązał się spisek zorganizowany przez prefekta pretorianów Emiliusza Letusa i pokojowca Eklektusa, w którym brała udział jego kochanka Marcja (inne źródła mówią, że zginął w wypadku). Marcja, kochanka Kommodusa, dodała mu trucizny do mięsa, ale cesarz jedynie się rozchorował. Osłabionego torsjami władcę zadusił w jego własnym łożu siłacz Narcyz, którego spiskowcy wpuścili do cesarskiej sypialni. Kommodus miał wówczas ledwie 31 lat.

Zginął dnia 31 grudnia 192 roku n.e. w Rzymie. Po śmierci, na wniosek Cyncjusza Sewera, został uznany przez Senat cesarzem przeklętym na podstawie uchwały damnatio memoriae. Niedługo potem rehabilitowany przez cesarza Septymiusza Sewera, który nakazał go deifikować. Uczynił to nie z powodów merytorycznych (nikt nie mógł stwierdzić, że Kommodus został skrzywdzony uchwałą), ale z kalkulacji politycznej: nowy cesarz postanowił, że będzie adoptowanym synem Marka Aureliusza (ojca Kommodusa), byłby więc bratem człowieka wyklętego. Kommodus został zaliczony w poczet bogów jako Divus Commodus.

Bibliografia:

  • Jaczynowska Maria, Historia starożytnego Rzymu, PWN, Warszawa 1986.
  • Krawczuk Aleksander, Poczet cesarzy rzymskich, Iskry, Warszawa 2004
  • Watała Elwira, Wielcy zboczeńcy, RYTM Agencja, Warszawa 2007
Udostępnij: