Sekret szybkości

Kiedy 16 sierpnia 2009 roku jamajski sprinter Usain Bolt stawał na starcie finałowego biegu na 100 metrów Mistrzostw Świata w Berlinie, w głowie kołatała mu jedna myśl: pobić rekord świata. Udało mu się – dystans przebiegł w magicznym czasie 9,58 s, czym przesunął granicę ludzkich możliwości. Na tej samej imprezie odbyło się jeszcze kilkanaście innych konkurencji biegowych i niemal wszyscy zwycięzcy to czarnoskórzy sportowcy. Przypadek?

Kilka dni później, Bolt pobił kolejny rekord świata – tym razem na dystansie 200 metrów. Utwierdził kibiców w przekonaniu, że jest sportowym bogiem. Bez chwili wahania otrzymał miano najszybszego człowieka na Ziemi. A co z pozostałymi zwycięzcami konkurencji biegowych? Choć żaden nie dokonał tak niesamowitego osiągnięcia jak Bolt, to nikogo chyba nie zdziwi fakt, że bardzo duża część tej grupy pochodzi z Afryki lub ma afrykańskie korzenie. Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat czarnoskórzy sportowcy całkowicie zdominowali biegi. Natychmiast nasuwa się pytanie: „Czy mają oni nadprzyrodzone zdolności?” Okazuje się, że za wszystkim stoi biologia i inna, w stosunku do reszty świata, budowa ciała.

Wrodzone dary

Czy Usain Bolt korzysta z naturalnych predyspozycji?

Odkąd ludzie z Afryki rozpoczęli zdobywać najwyższe trofea sportowe, naukowców zaczęło zastanawiać, dlaczego w określonych dyscyplinach osiągają tak dobre wyniki. Szczegółowe badania udowodniły, że można wymienić co najmniej kilkanaście różnic anatomicznych. Jak twierdzi John Entine, autor kontrowersyjnej książki „Tabu. Dlaczego czarni atleci dominują w sporcie i dlaczego boimy się o tym mówić?”, czarnoskórzy sportowcy „są doskonali we wszelkich dyscyplinach wymagających ogólnej sprawności ruchowej: tam, gdzie niezbędne jest połączenie szybkości, siły i zwinności. A to dzięki temu, że mają nieco inny kościec niż biali, są inaczej umięśnieni i mają specyficzną przemianę materii”.

To tylko początek wniosków wysnutych przez naukowców. Ludzie o czarnym kolorze skóry mają zwykle mniej tkanki tłuszczowej, co pozwala osiągnąć więcej masy mięśniowej, charakteryzują się węższymi biodrami i szerszymi ramionami, a ich płuca są w stanie nabrać więcej powietrza, co jest bardzo pożądane u sprinterów, którzy muszą pokonać dystans praktycznie „na jednym oddechu”. Mają też wyżej umieszczony środek ciężkości ciała oraz większe dłonie i stopy.

Większość tych cech stosunkowo łatwo zaobserwować bez specjalnych badań. A co kryje się wewnątrz organizmu? Efektywność treningu przynosi wyższy poziom testosteronu niż u rdzennych Europejczyków czy Azjatów. Najciekawszą kwestią są jednak przytoczone przez Entine’a mięśnie. Ich budowa jest bardzo specyficzna. Włókna mięśniowe, którymi natura obdarza czarnoskórych, są o wiele drobniejsze i gęściej otoczone naczyniami krwionośnymi. Dzięki temu dociera do nich więcej tlenu oraz substancji odżywczych, a co za tym idzie – ich efektywność wzrasta.

Długodystansowcom pomaga inna budowa okolic ścięgna Achillesa, co pozwala wyzwolić więcej siły. Większą długość mają też u nich wiązadła piszczelowo – rzepkowe, które dzięki temu lepiej amortyzują ciało.

Specjalizacja

Różnic w budowie jest – jak widać – naprawdę sporo, co według części naukowców stanowi główny argument w dyskusji o przewadze czarnoskórych sportowców w dyscyplinach wymagających zwinności i ogólnej sprawności. Co więcej, jeśli przyglądniemy się, skąd pochodzą biegacze, łatwo dojdziemy do wniosku, że prym w „tworzeniu” utalentowanych sportowców wiodą, poza Karaibami, Afryka Zachodnia (Nigeria) oraz Afryka Wschodnia (Kenia, Etiopia) – krainy zdominowane przez czarnoskórą populację.

Regiony te, nie bez powodu, zostały od siebie oddzielone. Okazuje się bowiem, że wśród mieszkańców Afryki również występują różnice. Zachodnia część Czarnego Lądu jest „wylęgarnią” sprinterów, zaś wschodnia znana jest z tego, że pochodzi stamtąd wielu znakomitych biegaczy długodystansowych.

Mieszkańcy zachodu Afryki są wysocy, muskularni, mają długie nogi i pojemne płuca. Występuje u nich więcej włókien mięśniowych szybkokurczliwych. Wszystkie te własności to niemal kanon cech dobrego sprintera.

Ludzie ze wschodniej Afryki mają z kolei dużą ilość włókien wolnokurczliwych, długie mięśnie łydek i ud oraz jeszcze większą pojemność płuc, co idealnie dopasowuje się do wymagań na biegacza długodystansowego.

Jak widać, dominacja czarnoskórych sportowców w biegach znalazła swoje wyjaśnienie w badaniach. Skoro jednak są oni tak dobrze skonstruowani, to dlaczego nie osiągają podobnych rezultatów w innych sportach? Pływanie czy konkurencje rzucane to tylko niektóre z dyscyplin, w których odsetek czarnoskórych sportowców jest znikomy.

Gwinejczyk Eric Moussambani przeszedł do historii, gdy na Igrzyskach Olimpijskich 2000 w Sydney walczył na basenie sam ze sobą po falstarcie dwóch rywali. Popłynął w czasie 1:52.72 przy rekordzie świata wynoszącym 0:48.18)

Wielu badaczy tłumaczy tę kwestię faktem, że mieszkańcy Afryki nie mają po prostu możliwości treningu wielu innych dyscyplin. Biegi są sportem niewymagającym, który może uprawiać każdy, bez specjalnej hali czy sprzętu. Z kolei basen pływacki, to miejsce, które w Jamajce nie jest tak popularne, jak w Europie czy USA. Możliwości treningu są więc bardzo ograniczone (choć teoretycznie istnieją).

Nie możemy, oczywiście, stwierdzić, że czarnoskórzy sportowcy to nadludzie. Dominują oni tylko w pewnej określonej liczbie sportów. Przykładowo – konkurencje rzucane okupowane są przez Europejczyków (którzy cechują się muskularną górną połową ciała), zaś w światowych listach najlepszych graczy badmintona dominują Azjaci o krótkich kończynach, długim tułowiu i niebywałej zręczności. To tylko przykłady mające na celu pokazać rozkład uwarunkowań fizycznych na poszczególne sporty.

Rasa, czyli sztuczny podział?

Jest jednak druga strona medalu. Spore grono naukowców spiera się o różnice pomiędzy ludźmi o odmiennych kolorach skóry. Twierdzą oni, że pojęcie rasy nie istnieje, a dzielenie świata na „czarnych, białych i żółtych” jest całkowicie niepoprawne, nawet biologicznie. Jako niezaprzeczalny dowód stawiają oni badania, które udowodniły, że genom ludzki jest w 99,99% taki sam u homo sapiens na całym świecie. Wobec takiego obrotu sprawy uznali rasę za sztuczny wytwór ludzki.

Zdaniem Josepha Gravesa juniora, profesora biologii ewolucyjnej z uniwersytetu stanowego w Arizonie, czarnoskóra populacja Amerykanów powstała wskutek krzyżowania się ze sobą genów europejskich, afrykańskich oraz amerykańskich. – Jedna tysięczna procenta różnic genetycznych, jakie występują pomiędzy ludźmi, powoduje tak wiele różnic morfologicznych, że wyodrębnianie spośród nich tylko koloru skóry jest ogromnym naukowym nadużyciem – przekonuje.

Marcin Jamkowski w tekście „Rasowy olimpijczyk” podał świetny przykład dominacji, która nie ma żadnego związku z genami. Mowa tu o drugiej połowie XX wieku, kiedy to szachiści z ZSRR nie mieli sobie równych. Nie znaczy to jednak, że rodowici Rosjanie cechują się nadmiernym intelektem sprzyjającym w grze w szachy – wytłumaczeniem był po prostu mocny nacisk władz na szkolenie młodzieży w tej dyscyplinie sportu.

Co więcej, przeciwnicy podziałów twierdzą, że przecież nie wszyscy czarnoskórzy ludzie mają predyspozycje do osiągania wybitnych sportowych rezultatów. Według ich postulatów, ikony światowych biegów swoje osiągnięcia zawdzięczają nie różnicom w budowie ciała, lecz ciężkiemu treningowi, przyzwyczajaniu organizmu do wysiłku już od dziecka, talentowi i pewnej dozie przypadku.

A może i temu, i temu?

Bibliografia:

  • Malinowski Andrzej, Rasy i rasizm w sporcie i na jego obrzeżach, „Zeszyty Naukowe Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji w Poznaniu”, nr 3, 2007.
  • Podgórski Michał, Sport – dyskretny (de)konstruktor (po)nowoczesnej opowieści „wszyscy ludzie są równi”, [w:] Społeczne zmagania ze sportem, red. Rogowski Łukasz oraz Radosław Skrobacki, Wydawnictwo Naukowe Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Poznań 2011.
  • Jakubowska Honorata, Trzymanie kobiet na dystans, „Kultura i społeczeństwo”, 2012
  • Jamkowski Marcin, Rasowy olimpijczyk, http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/268182,1,rasowy-olimpijczyk.read
  • Burda Katarzyna, Sekret czarnoskórych sprinterów, http://nauka.newsweek.pl/sekret-czarnoskorych-sprinterow,107585,1,1.html
  • 83 najszybszych i tylko jeden biały! Fenomen Afryki Zachodniej!, http://sprinterzy.com/83-najszybszych-i-tylko-jeden-bialy-fenomen-afryki-zachodniej/
  • Bryszewska Barbara, Anatomia czarnoskórych a ich wyniki w sporcie, http://portalaktywni.com/aktualnosci/anatomia-czarnoskorych-ich-wyniki-w-spor/
Udostępnij: