Jak z kart do gry narodził się banknot?

Ile może być warty as pik albo dama kier? Odpowiedź wydaje się prosta gdy właśnie gramy w pokera i brakuje nam jednej karty do zwycięskiej kombinacji. Historia rzeczy powszechnego użytku potrafi być zaskakująca. Do tej kategorii zaliczyć można również historię banknotów.

Wiele dziwnych materiałów było wykorzystywanych w przeszłości jako waluta. Jak wyglądały pierwsze dni istnienia banknotów? Dla odkrycia interesujących zdarzeń z tym związanych należy wrócić do dalekiej i zimnej Kanady.

Zastępstwo monet

Nowa Francja futrem stoi

Kanada w wieku XVII nazywana była wtedy jeszcze Nową Francją – istniała jako kolonia pod wpływami francuskimi. Był to teren, który tak jak reszta Ameryki był uznawany za ziemię obiecaną dla wielu spośród Europejczyków, którzy szukali nowego startu za Oceanem. To było powodem dla którego na te tereny przybywało wielu nowych kolonizatorów, którzy trudnili się często handlem z Indianami. Chodziło im zaś przede wszystkim o futra. Kupowane od Indian na zasadzie wymiany towar za towar były potem skupowane za brzęczącą monetę i wysyłane okrętami do Europy. Do pewnego momentu ten model działał, jednak wiązał się z pewnymi komplikacjami.

W czerwcu 1685 roku jak co roku wystąpił w Nowej Francji znany problem. Okręty ze Starego Świata przybywały wiosną do Ameryki z zapasem pieniędzy, by po pół roku wraz z podatkami, opłatami zabrać je z powrotem do Europy. Na marginesie – wartość monet była za Oceanem nieco wyższa niż w Europie ze względu na ryzyko związane z jej transportem z kontynentu.

Ostatnie miesiące przyniosły wiele przykrych niespodzianek. Wojna z Irokezami (sprzymierzeńcami Anglików) szła nie po myśli Francji. Podatki ściągało się bardzo ciężko. Intendent kolonii, którym był wtedy Jakub de Muelles z powodu braku monet zdecydował się zaradzić problemom… i samemu je wykonać.

Oczywiście nie mogło być mowy o wybiciu monet takich jakie znała Europa – czyli ze srebra bądź złota, bo tych materiałów brakowało, jak i możliwości technicznych do ich wybicia. Było natomiast co innego.

Karciany pieniądz

Popularną rozrywką w owym czasie była gra w karty. Stąd też de Muelles był w posiadaniu sporego zapasu. Kartoniki dobrej jakości posiadały pustą jedną stronę, którą można było użyć do zapisków. Tak więc czyniąc, do każdego pociętego na ćwiartki kartonika dostawiał pieczęć, podpis oraz oznaczał ich wartość. Kartoniki – już urzędowo poświadczone – płynęły do osób, które miały mieć wypłacone monety.

Oczywiście same z siebie kartoniki nie miały wartości. Tak jak inne wczesne banknoty swoją siłę brały z tego, że intendent zobowiązywał się do ich wykupu za dany nominał w momencie w którym nadejdzie transport monet. Nie było to jednak wyłącznie poświadczenie długu – te wczesne banknoty były dalej puszczane w obrót. Tak więc koloniści zyskali wygodny banknot, którym płacili za towary i który był potem wymieniany na monetę w dniu wykupu.

Karciany pieniądz

Mylą się jednak Ci, którzy uważają, że na tym kariera kart-banknotów się zakończyła. Pierwsza partia kart została wykupiona w trzy miesiące po wypuszczeniu. Francuzi z kontynentu byli bardzo niepocieszeni takim obrotem sytuacji. Ostro krytykowali całą akcję. De Muelles otrzymał nawet list z samego Wersalu (i to nie jeden), który sugerował, że taki pieniądz łatwo jest sfałszować.

Samego de Muellesa jednak to nie zniechęciło. Kolejna partia z roku 1686 pozostawała w obiegu ponad pół roku. Chociaż władze z Europy dalej protestowały, to Nowa Francja została błyskawicznie opanowana przez nietypowy pieniądz. Minęło ledwie kilkanaście lat a system nabrał takiej siły, że banknoty nie były już wykupywane w sposób regularny.

Domek z kart (sic!) się rozpada

W tym momencie ten zbudowany na kruchych podstawach system się załamał. Inflacja rosła wraz niepokojem ludzi, czy wobec wydłużającego się okresu wymiany otrzymają za swoje pieniądze-karty jakikolwiek zwrot. Finał przygody był taki, że w roku 1714 zostały one wykupione za połowę nominalnej wartości.

Władze Nowej Francji były jednak zbyt przyzwyczajone do wygodnego rozwiązania i wróciły do karcianego systemu. Choć wcześniej Wersal gromił kolonie za użycie kart, teraz sam zasugerował ich produkcję i dostarczał duże ilości kart do gry na ten cel (już bez wydrukowanych na awersie oznaczeń figur karcianych).

Karty powędrowały z Kanady do innych terenów francuskich kolonii – Luizjany oraz Gujany. Choć nie brakowało fałszerzy oraz nadużyć przy masowej produkcji przez władze tego pieniądza, to system przetrwał do czasu upadku władzy francuskiej w Kanadzie – w roku 1764  został oficjalnie wycofany.

Bibliografia:

  • Bank of Canada, A History of the Canadian Dollar, bankofcanada.ca
  • Bank Of Canada, The Many Faces of Canada’s Currency, September 2010, bankofcanada.ca
  • Sedillot R., Moralna i niemoralna historia pieniądza, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010
  • Sproul M.F., A Quick History of Paper Money, University of California, Los Angeles 2001
Udostępnij: