Pierwsze w dziejach lądowanie na komecie

Ludzkość pokonała kolejną barierę. Udało się nam po raz pierwszy w historii posadzić pojazd kosmiczny na komecie. Jak wygląda okiełznany teren i dlaczego to lądowanie jest ważne?

12 listopada 2014 roku lądownik Philae osiadł na komecie 67/P Czuriumow – Gierasimienko, która jest szeroka na około trzy kilometry. To wydarzenie umożliwi teraz szczegółowe badania komet. Dzięki temu uda się odkryć nieco więcej wiedzy o tych obiektach kosmicznych, które powstały początku istnienia Układu Słonecznego. Ich analiza może dać wskazówki na temat składników, które przyczyniły się do powstania Układu. Niektórzy naukowcy twierdzą też, że kometom zawdzięczamy też wodę w ziemskich oceanach. Inni uważają, że to właśnie komety podarowały nam związki organiczne, dzięki którym powstało życie na Ziemi.

Mały-wielki Philae

Lądowanie na komecie 67/P Czuriumow – Gierasimienko nie było bułką z masłem. Philae musiał mierzyć się z bardzo słabą grawitacją i sporym zlodowaceniem terenu.

Zdjęcia komety po wylądowaniu

Misja sondy Rosetta, która zawiozła Philae do nowego domu zaczęła się w 2004 roku. Aby dotrzeć na kometę potrzeba było przebyć jedyne sześć miliardów kilometrów (nie był to lot w linii prostej).

Zdjęcie sondy Rosetta wykonane przez lądownik

Kometa z odległości 3 km

Na koniec wizualizacja udanej misji Philae.

Udostępnij: