Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień…

17 grudnia 2014 roku mija 40 lat od uruchomienia „Marii”, jedynego działającego w Polsce reaktora jądrowego. Urządzenie nie służy do produkcji energii elektrycznej, ale do badań. Tam napromienia się izotopy do ratowania ludzkiego życia i wytwarza materiały dla przemysłu.

Czterdzieści lat temu, 17 grudnia 1974 roku, największy w historii i obecnie jedyny polski badawczy reaktor jądrowy oficjalnie rozpoczął swoją pracę. „Maria” znajduje się w Świerku pod Warszawą i należy do Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ). Dziś moc tego urządzenia wynosi 30 MW. To wystarczyłoby pewnie do zasilenia w energię małego miasteczka, ale w „Marii” nie produkuje się energii elektrycznej, energię jądrową wykorzystuje się do badań.

Choć pierwotnie reaktor „Maria” miał służyć do badań na potrzeby rozpoczętej budowy elektrowni jądrowej Żarnowiec, to szybko znalazł szersze zastosowanie.

Paleta barw w reaktorze

– Nasz reaktor jest doskonałym przykładem na to, że energetyka jądrowa jest impulsem nie tylko dla rozwoju tej gałęzi przemysłu, ale wpływa na rozkwit całej gospodarki w różnych jej obszarach – podkreśla dyrektor NCBJ prof. Grzegorz Wrochna. – Przykładowo dzięki naświetlaniu tarcz uranowych staliśmy się jednym z największych w skali światowej producentem radioizotopów dla medycyny. Tylko jeden tydzień pracy reaktora „Maria” oznacza pomoc dla stu tysięcy pacjentów” – mówi.

Przykładem znaczenia pracy reaktora dla medycyny jądrowej jest napromienianie tarcz uranowych, dzięki czemu można uzyskać molibden 99, a z niego – technet 99m. To podstawowy składnik wszystkich procedur w terapii onkologicznej (ponad 80 proc. udziału). W ubiegłym roku NCBJ osiągnął 18 proc. światowych dostaw tego izotopu. Reaktor wytwarza też całą gamę innych radioizotopów, które stanowią bazę preparatów eksportowanych pod marką POLATOM do 76 krajów na całym świecie.

Nasza solenizantka nie jest reaktorem energetycznym służącym do produkcji energii elektrycznej – podsumowuje dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej NCBJ inż. Grzegorz Krzysztoszek. – Jej unikatowe właściwości stawiają nas w czołówce badawczych reaktorów jądrowych nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Działa to jak magnes dla naukowców, z którymi prowadzimy m.in. prace niezbędne dla rozwoju energetyki przyszłości – reaktorów IV generacji i instalacji termojądrowych.

Dzięki współpracy z rządem USA reaktor „Maria” ma zapewnione dostawy paliwa do 2017 roku, co pozwoli na jego eksploatacje do końca 2020 roku. Naukowcy szacują, że po przeprowadzeniu niezbędnych prac modernizacyjnych polski reaktor będzie pracował do 2060 roku.

Źródło: PAP – Nauka w Polsce

Udostępnij: