Święta z dyktatorem

Boże Narodzenie z 1989 roku w Rumunii było symbolicznym końcem ery Nicolae Ceausescu. W świąteczny dzień rumuński dyktator został błyskawicznie osądzony i rozstrzelany wraz z żoną Eleną.

Rumuni mieli go tak dość, że nagrali proces i oględziny zwłok – bez cenzury. Ostrzeżenie dla potomnych?

Ceausescu zyskał popularność za swoje myślenie niezależne od Związku Radzieckiego. Wycofał Rumunię z interwencji Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Sprzeciwiał się dominacji ZSRR. Zamiast tego koncentrował się na polityce krajowej…

Na własnym podwórku miał pełną kontrolę nad mediami i wolnością słowa, tłamsił opozycję. W celu spłacenia długów zagranicznych zdecydował się na zwiększenie eksportu wytworów rolniczych i przemysłowych. Efekt? Olbrzymie niedobory podstawowych produktów jak opał, jedzenie, paliwo. Rumunia zaczęła pogrążać się w wielkiej biedzie.

Ceausescu nie zdołał stłumić rewolucji z grudnia 1989 roku. Kazał nawet strzelać do protestujących w Timisoarze. Wkrótce stracił poparcie wojska i musiał uciekać z Bukaresztu. Daleko nie zajechał, bo szybko został schwytany.

Fragment jego procesu i ostatnich chwil. Do samego końca uznawał się za prawowitego przywódcę Rumunii i nie przyznawał się do winy. Podzielił los wielu innych dyktatorów… (materiał zawiera drastyczne fragmenty)

https://www.youtube.com/watch?v=9P-JrjCRkhI

Udostępnij: