Żałobny taniec

Większość mieszkańców Ghany stanowią dziś chrześcijanie, a praktykowane przez nich obrzędy religijne odbijają specyfikę afrykańskiego kontynentu. Pokazują to badania terenowe prowadzone w tym kraju przez antropolog z UJ, dr Annę Niedźwiedź. – Dla Ghańczyków roztańczony pogrzeb lub msza przy wtórze bębnów to oczywistość – zaznacza badaczka.

Badaczka wspomina, że już podczas pierwszego pobytu w tym kraju została poproszona o dołączenie do tańców odprawianych na pogrzebie, co wprawiło ją początkowo w zakłopotanie. Nie mogłam pojąć, dlaczego ludzie śmieją się i tańczą w czasie ceremonii pogrzebowej. Dopiero z upływem czasu przybliżyłam się do zrozumienia, czym mogą być niezwykłe, huczne i szalone ghańskie pogrzeby i jaka wielka mądrość skrywa się pod ich wielodniową oprawą – dodaje Niedźwiedź.

Ogólnie rzecz biorąc – podkreśla badaczka – dla religijności Ghańczyków charakterystyczne jest łączenie tradycyjnych afrykańskich symboli, wierzeń i rytuałów z dogmatami chrześcijańskimi.

– W okolicy, w której prowadzę badania wielu starszych ludzi słabo albo w ogóle nie czyta. Dlatego tekstu Biblii uczą się na pamięć i głośno recytują wybrane frazy. Bardzo ważnym językiem jest ciało. Stąd znaczenie gestów, tańca i dźwięku w ceremoniach religijnych – tłumaczy dr Niedźwiedź. Dodaje, że typowa niedzielna msza w Ghanie trwa trzy godziny. Dzieje się tak, gdyż słowa odprawiającego nabożeństwo księdza lub osoby świeckiej, przerywane są często tańcem, muzyką czy biciem bębnów. Niektórzy uczestnicy modlitw wyglądają wtedy, jakby wpadali w trans.

Dominujące w Ghanie chrześcijaństwo (jego wyznawcy stanowią w sumie ponad 60 procent populacji) jest bardzo zróżnicowane: oprócz katolików i protestantów, obecne są prężnie rozwijające się Kościoły pentakostalne (potoczne zwane „zielonoświątkowymi”) i spirytualistyczne.

Choć dr Niedźwiedź skupiła się na badaniu ghańskich katolików, to wiele czasu spędziła też na rozmowach z przedstawicielami innych Kościołów oraz innych wyznań. Uczestniczyła także w ich obrzędach i ceremoniach. W północnej części Ghany przeważają muzułmanie. W całym kraju żywa jest tzw. religia tradycyjna, skupiona wokół lokalnie działających kapłanów i kapłanek.

Jak wspomina antropolog, aby doprowadzić do końca swój projekt badawczy w Ghanie, musiała pokonać liczne przeciwności losu. – Gdy byłam tam pierwszy raz i nie rozumiałam zasad lokalnej kultury, zatrzymano mnie za przekroczenie progu sanktuarium ‚zabronionego’ dla kobiet i obcych – musiałam się wykupić sporą kwotą pieniędzy. W czasie badań daje się też często we znaki trudny klimat, odmienna dieta oraz po prostu fizyczne zmęczenie – opowiada badaczka.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Udostępnij: