Bogatszy = mniej religijny

Czy jest jakiś związek z religijnością i bogaceniem się krajów? Okazuje się, że dość wyraźny. Im wyższy wskaźnik PKB na jednego mieszkańca kraju, tym mniej osób uważa, że religia jest bardzo ważna w ich życiu. Jest przy tym kilka fascynujących wyjątków.

Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.

Ewangelia wg św. Mateusza 6, 24

Cytat z Biblii dość dobrze oddaje wyniki badania.

Nikogo nie powinno dziwić, że Stany Zjednoczone i Chiny – jak w większości współczesnych badań – wybijają się przed szereg. Z zupełnie innych powodów. W tych krajach podejście do religii zdecydowanie nie współgra ze światowymi tendencjami. Bliżej modelu jest Polska, choć i w naszym przypadku możemy mówić o pewnym zaskoczeniu.

Więcej szczegółów na poniższym wykresie.

Pew Research Center oparł swoje badanie na dwóch czynnikach:

  • Przybliżony PKB na jednego mieszkańca z 2013 roku
  • procent ludzi, którzy w ankiecie odpowiedzieli, że religia odgrywa bardzo ważną rolę w ich życiu

Bogatsze kraje z reguły są mniej religijne, źródło: Pew Research Center

Jak widać, najbiedniejsze kraje takie jak Senegal, Uganda, Kenia lub Pakistan mają niesamowicie wysoki odsetek bardzo religijnych ludzi (w granicach 80-95% ankietowanych).

Poniżej 40% deklaracji o ważnej roli religii w życiu zaczyna się w okolicach granicy 20 tysięcy dolarów PKB na głowę mieszkańca. Jednym z krajów tej grupy jest Polska – tutaj może dziwić stosunkowo niski poziom „religijnych” odpowiedzi. Wyróżniającym się wyjątkiem jest tu Malezja, która ma dość wysoki wskaźnik PKB na mieszkańca, a jednocześnie Malezyjczycy widzą się jako bardzo religijny naród.

Mamy także do czynienia z bardzo laickimi krajami – Chinami, Rosją, Czechami, Francją, Japonią i Wielką Brytanią, gdzie mniej niż 20% procent ludzi uważa, że religia jest bardzo ważna w ich życiu. Wszystkie znajdują się”pod kreską”, czyli poniżej oczekiwanego wskaźnika w relacji do bogactwa kraju. W tej grupie rządzą Chiny. Tu odsetek bardzo religijnych osób jest marginalny, mimo niezłej pozycji gospodarczej w przeliczeniu na jednego mieszkańca (a będzie coraz lepiej). Nawet najbiedniejsi Chińczycy nie uciekają od swoich problemów finansowych w pobożne życie.

Zupełnie osobny przykład to Stany Zjednoczone – lider jeśli chodzi o PKB na głowę mieszkańca. Zgodnie z wynikami badań, w USA powinno być znacznie poniżej 20% osób, dla których religia jest bardzo ważna. Ale ponad połowa Amerykanów widzi życie duchowe jako jeden z ważniejszych filarów codziennego działania.

Modelową relację religijności do wzrostu bogactwa kraju symbolizuje linia, którą tworzą Senegal, Nigeria, Meksyk, Grecja, Włochy, Izrael i Australia.

Źródło: http://www.pewresearch.org/fact-tank/2015/03/12/how-do-americans-stand-out-from-the-rest-of-the-world/

Udostępnij: