Mistrzowie propagandy. Rozwiązanie konkursu

Sypnęliście w nas wieloma propozycjami propagandowych tekstów, z których mogliby być dumni najwięksi artyści polityki półprawd, stereotypowego myślenia lub jawnych kłamstw. Dziękujemy za udział w konkursie!

Autorzy pięciu najlepszych tekstów zostali już poinformowani o wyróżnieniu. Poniżej trzy materiały z podium konkursu.

Katarzyna II faktycznie brody nie ma…

1 miejsce – Paweł za oryginalny pomysł, absurdalne dowody, bogactwo pseudofaktów, wyliczenia pasujące pod przyjętą tezę, jasno określonego wroga

Minister Propagandy i Informacji, Jan Broda-Kowal

Szanowni obywatele okażmy siłę i jedność wobec wrogów ojczyzny. Pokażmy , że nam nie jest wszystko jedno! Broda jest nieodłącznym elementem kultury i tożsamości narodowej. Wielcy ojcowie tego narodu na przestrzeni wieków nosili brody. a nasi najwięksi wrogowie próbowali to zwalczać. Źródła historyczne w postaci obrazów i rysunków ukazują ojca narodu Polskiego Mieszka I który już w dawnych czasach miał brodę. Kolejną ważną osobistością która posiadała ten wspaniały symbol męstwa był sam król Kazimierz Wielki. Przywołam tu sławnego Henryka Brodatego którego historia zapamiętała poprzez ten wspaniały dodatek. Broda od zawsze była znakiem męstwa, siły i honoru. Historia zna wiele wybitnych osobistości noszących brodę reprezentujących kulturę i sztukę. Matejko, Kochanowski, Kraszewski.

Warto zauważyć że u większości wrogów naszego państwa było odmiennie. Karol Gustaw X człowiek który zalał Polskę potopem szwedzkim, Chmielnicki, czy w końcu caryca Katarzyna brody nie posiadali. Obecnie również obserwujemy że większość osób szkodzących ojczyźnie wyróżnia się wyglądem. Już na pierwszy rzut oka widać, że amerykańskim standardom bardzo blisko im do Hitlera i Mussoliniego. Ci dwaj panowie nie zapisali się zbyt dobrze w naszej pamięci.

Nie chcemy ludzi tego typu! Nie możemy obierać wzorów wprost ze zgniłej ameryki. Panowie tacy jak Kennedy i jemu podobni mogą próbować narzucać nam swój imperialistyczny kapitalizm, swoją zgniliznę moralną. Ale nie zakażą nam nosić bród. Tradycja jest dla nas ważna ponad wszystko. To w geście solidarności z Polakami  przywódca naszego bratniego kraju towarzysz Fidel Castro również nosi brodę. Daje nam przykład, że nawet na kontynencie amerykańskim można wspierać kulturowy dorobek Europy. Zapytacie dlaczego nasz towarzysz „Wiesław” brody nie posiada? Wynika to tylko i wyłącznie z troski o dobro obywateli. Podczas wielu lat ciężkiej służby ojczyźnie i jej mieszkańcom broda towarzysza Wiesława po prostu wypadła. Jest to fakt naukowy, ale najwybitniejsi lekarze ciągle próbują ten proces odwrócić. Ważne jest żeby obywatele czuli zaszczyt jaki im przypadł poprzez noszenie brody.

Pokazujmy dzieciom od najmłodszych lat wzory do naśladowania, wielcy królowie, rycerze, pisarze, nobliści jak choćby Henryk Sienkiewicz niech będą zawsze światłem dla przyszłych pokoleń. Naukowcy niebawem opublikują wyniki badań porównujące plony w skolektywizowanych spółdzielniach w których pracowali chłopi z brodami i plony z gospodarstw bezbrodych kułaków. Zobaczycie o ile więcej rodzi się na ziemi uprawianej zgodnie z naszą słuszną ideą. Podobnie jest w innych dziedzinach życia. Jak widać Wnioski nasuwają się same bardzo niepozorna cecha wyglądu może świadczyć o zdeprawowaniu człowieka.Porządny i prawy Polak brodę posiadać powinien. Dlatego wzywam was obywatele nie dajmy się ogłupić !

Idealny pocisk na tle przyszłego celu

2 miejsce – Adrian za uwielbienie jednostki, demonizowanie i umniejszanie przeciwnikowi, naciągane dowody naukowe, luźno interpretowane statystyki, budowanie poczucia niezwyciężenia.

Führer niszczy komunistów jeszcze szybciej! (10.12.1942r)

Führer, ojciec, duma świata, wybawiciel, opiekun – nasz Kanclerz Adolf Hitler! Czyż ktokolwiek rozsądny mógłby jeszcze wątpić w wspaniałość naszego kochanego wodza? Mimo, że coraz mniej wrogów, w tym nawet podłych i żałosnych komunistów śmie kwestionować niezaprzeczalną wielkość Führera, on daje kolejny już, jeden z niezliczonych dowodów swego geniuszu. Tym razem pokazuje swoje niezrównane umiejętności techniczne – z których z chęcią i ogromną wdzięcznością korzystają nawet najwybitniejsi na świecie konstruktorzy pracujący w niemieckich zakładach Kruppa – a także swoją moc do przewidywania losów wygranej już dla nas wojny!

W wspomnianych zakładach Kruppa ukończono już budowę maszyny genialnego Hitlera, której budowę zlecił on sam: Armata kolejowa Gustav! Jest to działo, jakiego nie widział jeszcze świat. Podejdźmy teraz do tematu zgodnie z duchem logiki właściwej dla naszej potęgi: rozważmy temat pod względem naukowym, tak aby nie pozostały żadne wątpliwości dla ewentualnych niedowiarków!

Wystarczy porównać dane na temat broni używanej powszechnie przez komunistów. Słynnym czołgiem radzieckim jest model T-38. W żałosnym pojeździe komunistycznym znajduje się działko mogące wystrzelić pocisk o zaledwie 2 centymetrach średnicy. Jakże to marny wynik w porównaniu z naszym olbrzymem mogącym stale miotać w wrogów pociski o kalibrze 802 milimetrów! Jasno z tego wynika, że nasi dzielni żołnierze bez problemu mogą zetrzeć z powierzchni ziemi ponad 40 czołgów wroga, zanim ten zdąży nawet zaatakować działo Gustav. Nawet gdyby do tego doszło, a jest to możliwe, tylko gdy wróg przypuści desperacki, żałosny, zmasowany atak na wspaniałe działo Führera, nie ma to żadnego znaczenia, gdyż zasięg naszej ogromnej maszyny to 50 kilometrów! Czymże jest w porównaniu z nasza potęga nawet największa grupa czołgów nieprzyjaciela, która mogą strzelać tylko do celów które są na tyle blisko, że dobrze je widzą, podczas gdy my możemy eliminować czołgi oddalone o 3 dni marszu, których nawet nie widzimy! A cóż z opancerzeniem czołgów wroga? Radziecki T-38 jest osłonięty metalową blachą o grubości zaledwie 0,3 – 0,8 centymetra. Jak wiadomo, czołgi są osłoną dla piechoty wroga, a co za tym idzie trzonem armii nieprzyjaciela. Ile czasu więc może wytrzymać ten „trzon” armii komunistów w starciu z armatą której pociski o masie ponad 7 ton mogą przebić nawet metr stalowego pancerza!?

A co jeśli podstępny wróg spróbuje podstępem zniszczyć nasze działo, np. za pomocą swoich drobnych i nielicznych samolotów? Oczywiście i temu zapobiegł nasz wybawca! Dzięki jego dbałości, działa Gustav przez cały czas chroni drużyna lotnicza złożona z najlepszych lotników świata. Nie ulega więc żadnym wątpliwościom że zwycięstwo w konflikcie o sprawiedliwość i wolność jest już bliskie i dojdzie do niego w wspaniały i zachwycający sposób, który już teraz napawa serca nas wszystkich radością!

Jedyny bezpieczny

3 miejsce – Dawid za nietypowy temat, przykład propagandy komercyjnej, naciąganie faktów, selektywność informacji, budowanie poczucia zagrożenia

Obywatelu ! Telefon bez kabla niszczy Twój mózg !

Ministerstwo Zdrowia, po przeprowadzeniu szeregu badań i doświadczeń, apeluje o nieużywanie telefonów bezprzewodowych, które niebawem pojawią się w sklepach, w celu prowadzenia krótkich jak i długich rozmów z innymi ludźmi zamieszkującymi padół ziemski.

Po przeanalizowaniu wyników, będących efektem wyżej wspomnianych badań, postawiono jednoznaczną tezę: telefon bezprzewodowy, zwany także radiotelefonem, jako urządzenie wykorzystujące w czasie swojego działania fale radiowe o bliżej nieznanej częstotliwości, powoduje nieodwracalne zmiany w ciele człowieka, w szczególności w systemie połączeń neuronowych mózgu oraz pozostałej części systemu nerwowego człowieka (łac. systema nervosum). Dzieje się tak, ponieważ owe fale wychodząc z telefonu bezprzewodowego zawierają niewyobrażalny bagaż danych, a więc siłę nośności radiowej oraz promieniują, tworząc swego rodzaju bańkę radiową zdolną do niszczenia wszystkich tkanek ludzkich. Im dłużej urządzenie promieniuje, a więc im dłużej prowadzona jest rozmowa, tym więcej tkanek ulega zniszczeniu.

Już piętnastosekundowa rozmowa powoduje niszczenie zwojów neuronów w części skroniowej, natomiast jak dowodzą eksperymenty przeprowadzone na zwierzętach – kilkanaście minut działania telefonu bezprzewodowego, przyłożonego do ucha powoduje oparzenia II stopnia, które w przypadku człowieka oznaczają amputację aparatu słuchu oraz trwałe kalectwo. Obrazując dane zjawisko można wyobrazić sobie rozgrzane żelazko położone na płótnie, które im dłużej ma z nim kontakt, tym większą dziurę wypala.

Równolegle inne badania pokazały, że telefony tradycyjne, tj. połączone kablem, są całkowicie bezpieczne dla zdrowia.

Udostępnij: