Panienka od pogrzebów, czyli szalone prostytutki starożytnego Rzymu

Po co szanujący się Rzymianin chodził do burdelu? Dom publiczny był miejscem, gdzie mógł zaspokoić swoją potrzebę, a jednocześnie nie uwieść cudzej żony.

Fascynujący jest podział prostytutek ze starożytnego Rzymu ze względu na rodzaj oferowanych usług. Co powiecie na panie specjalizujące się w miłości na… cmentarzu lub robiące sprośne ciasteczka?

Rzymskie prostytutki funkcjonowały w dwóch głównych kategoriach: a) meretrices, czyli zarejestrowane, licencjonowane i należące głównie do wyższych warstw społecznych, b) prostibulae, czyli niezarejestrowane. To wśród tych drugich następował zadziwiający podział, w którym znajdziemy:

  1. bustuariae – działające przy cmentarzach, a usługi świadczące na płytach grobów. W czasie pogrzebu mogły też pełnić rolę płaczki!,
  2. lupae – wabiące wydobywaniem odgłosów wilków,
  3. aelicariae – handlujące ciastkami w kształcie damskich i męskich narządów rozrodczych,
  4. noctilucasae – działające tylko pod osłoną nocy,
  5. blitidae – wabiące klientów knajp, gdzie sprzedawano tanie wino,
  6. copae – wabiące klientów zwykłych restauracji i gospód,
  7. dorides – prezentujące się w drzwiach,
  8. sorta erratica – działające na ulicach,
  9. forarirae – pracujące przy wiejskich drogach i polujące głównie na wieśniaków,
  10. naniae – dzieci do 6 lat (!) zmuszone do prostytucji.
Malowidło ścienne znalezione w burdelu Lupanar (Pompeje). Kobieta w biustonoszu (na górze) najprawdopodobniej była jedną z tamtejszych prostytutek.

Malowidło ścienne znalezione w burdelu Lupanar (Pompeje). Kobieta w biustonoszu (na górze) najprawdopodobniej była jedną z tamtejszych prostytutek.

Bibliografia: Katarzyna Charkowska, Zjawisko prostytucji w doświadczeniach prostytuujących się kobiet, Wydawnictwo Impuls, Kraków 2010, s. 18-19.

Udostępnij: