Ostatnie twórcze tchnienie Freddiego Mercury’ego

W maju 1991 roku Freddie Mercury i reszta zespołu Queen nagrywała swoje utwory w szwajcarskim studiu. Wykończony chorobą wokalista wniósł się na wyżyny swoich sił i talentu. W pewnym momencie powiedział: „Nie czuję się najlepiej. Chyba to tyle na dzisiaj. Dokończymy jak wrócę następnym razem”.

Następnego razu nie było. Pół roku później Mercury zmarł, a ostatnie wersy jego ostatniego hitu dośpiewał gitarzysta Brian May. O jaki utwór chodziło?

Ekipa Queen w tym momencie już doskonale zdawała sobie sprawę, że ich wspólna przygoda z liderem dobiega końca. Freddie cierpiał, ale nie przestawał robić muzyki. Co więcej, chciał tworzyć więcej. Na zapas, gdy go już zabraknie.

Ostatnim wspólnym nagraniem Queen był utwór „Mother Love” (Matczyna miłość) z 13-16 maja 1991. Przy jego wykonywaniu Mercury wspomagał się… wódką. Kilka udanych prób go wykończyło. Postanowił „na chwilę” odpocząć w londyńskim domu. Nie wrócił jak zapowiadał.

Z tego powodu Brian May zaśpiewał ostatnie pięć wersów – zmianę wokalisty słychać w 3:52 minucie teledysku. Album „Made in Heaven”, na którym znalazł się utwór ukazał się dopiero cztery lata po śmierci lidera Queen w 1995 roku.

Wcześniej, jeszcze przy wokalu Mercury’ego możemy usłyszeć tekst, który idealnie wpasował się w kontekst całej opowieści.

Nie zniosę, jeśli zobaczysz moje łzy
Pragnę spokoju przed śmiercią
Chcę tylko wiedzieć, że jesteś na miejscu
I dasz mi tą słodką
Matczyną miłość

Queen – „Mother Love”

Źródło: Cole Moreton, Inside the studio where Freddie Mercury sang his last song, http://www.telegraph.co.uk/culture/music/music-news/10486116/Inside-the-studio-where-Freddie-Mercury-sang-his-last-song.html

Udostępnij: