„Wolę umrzeć niż pozwolić na niszczenie Partenonu!”

Melina Mercouri była grecką aktorką, której role zostały docenione na międzynarodowym forum. Później przez wiele lat pełniła funkcję greckiego Ministra Kultury. Jedną z jej ważniejszych misji było żądanie zwrotu Marmurów Elgina – fragmentów Partenonu usuniętych z historycznego budynku i przewiezionych do Londynu.

Nie udało jej się. Marmury są do dziś kością niezgody w relacjach Grecji i Wielkiej Brytanii. Wciąż można je oglądać w Muzeum Brytyjskim, a nie w miejscu oryginalnego umieszczenia.

W swoich staraniach o zwrot zabytkowych fragmentów Mercouri przekonywała Brytyjczyków o przywiązaniu swoich rodaków do sztuki. Zrobiła to m.in. odwołując się do historii, gdy Grecy woleli… narazić życie w ostrzale niż utracić swoje dziedzictwo kulturalne.

Mercouri nie mogła pogodzić się z opinią Wyspiarzy, że Grecy to ignoranci, którzy nie szanują zabytków. Dlatego w przemowie do The Oxford Union powiedziała tak:

Takie twierdzenie sugeruje, że jesteśmy krótkowzroczni, nie mamy serc i sumień. Kto? Ci Grecy, którzy na długo po Peryklesie stworzyli cuda sztuki bizantyjskiej? Ci Grecy, którzy w czasie tureckiej okupacji stworzyli szkoły artystyczne? Ci Grecy, którzy mimo 400 lat rządów Turków zachowali swój język i religię? Ci Grecy, którzy w walce o niepodległość wysłali tureckim wojskom naboje, które mogli wykorzystać przeciwko nim? Tak, przeciwko nim.

Żołnierzom z Turcji, którzy otoczyli Akropol skończyła się amunicja. Zaczęli więc atakować wspaniałe kolumny, aby z nich wydobyć materiały do stworzenia pocisków. Grecy wysłali im swoją amunicję z wiadomością: „Oto naboje. Nie tykajcie kolumn”.

Po odzyskaniu niepodległości jedną z pierwszych ustaw przegłosowanych przez grecki parlament była ochrona i zachowanie narodowych dziedzictw kultury. Obojętność? Uznajemy to za ohydne oskarżenie.

Trzeba przyznać minister Mercouri, że jej argumenty przemawiają do wyobraźni. Niestety, nie mamy potwierdzenia kiedy miało się to konkretnie stać (mieliśmy dwa oblężenia Akropolu w czasie wojny o niepodległość Grecji) oraz – przede wszystkim – czy cała opowieść nie jest tylko anegdotą użytą na potrzeby chwili.

Mary Beard w książce „The Parthenon” sugeruje, że faktycznie ołowiane fragmenty budowli mogły być przerabiane na amunicję, ale historyjkę o wysyłaniu nabojów uznaje za przesadzoną lub wymyśloną po latach. Natomiast w publikacji „The Elgin Marbles: Should They be Returned to Greece?” znajdziemy uwagę o wysyłaniu pocisków bez żadnego krytycznego komentarza.

Całość brzmi zbyt jak mocno przesadzona legenda. Jednak czy nie piękniej byłoby, gdyby Grecy z miłości do własnej kultury naprawdę woleliby ryzykować własną skórą?

Źródła:

  • Melina Mecouri, Przemowa do The Oxford Union, 1986, http://www.greece.org/parthenon/marbles/speech.htm
  • Mary Beard, The Parthenon, Profile Books, London, 2010.
  • Christopher Hitchens, Robert Browning, Graham Binns, The Elgin Marbles: Should They be Returned to Greece?

 

Udostępnij: