Wakacje z nazizmem. Tam Niemcy mieli wypoczywać jak nadludzie

Jeden z bardziej urokliwych kurortów niemieckiego wybrzeża Bałtyku marnieje w ruinie. A przecież w czasach III Rzeszy na piaskach tutejszych białych jak na Karaibach plaż odpoczynek mieli znajdować zwykli Niemcy. 

Nawet przy budowie nazistowskiego ośrodka wypoczynkowego widać ideologię tego systemu. Prora, bo tak nazywa się to miejsce, miała być kwintesencją programu „Siła przez radość” („Kraft durch Freude”). Obok odpoczynku, wizyt w kinach, basenach i salach koncertowych społeczeństwo można było tu poddać propagandzie. Jako władcy Europy mieli nabierać sił do przywództwa. Zerknijmy jak wyglądały te wielkie plany.

Kompleks wypoczynkowy Prora miał składać się z ośmiu dłuuuuugich budynków (każdy na około pół kilometra), łącznie dwukrotnie dłuższych niż Pola Elizejskie. Tam jednocześnie relaksować miało się 20 tysięcy gości w identycznych 10 tysiącach pokoi. Te imponujące rozmiary to jasny dowód na to, że nawet w budownictwie turystycznym miała się przejawiać potęga nazistowskich Niemiec. Pierwszą łopatę wbito w 1936 roku.

Projekt wygrał nagrodę na targach w Paryżu w 1937 roku. Jury doceniło sale kolumnowe na wzór starożytnego Rzymu oraz baseny pełne morskiej wody. Nie był to jednak luksusowy kompleks dla elit, a przeciętnych Niemców.

Jednak w ośrodku nie przespał się ani jeden turysta. Plany wyhamowały przygotowania do II wojny światowej. Przemysł militarny stał się priorytetem. Nikt nie zaprzątał sobie głowy wypoczynkiem obywateli. Nie pomógł nawet wysiłek polskich robotników przymusowych. Stali się potrzebni w innych celach.

Obiekt niszczał i dopiero niedawno podjęto próby zagospodarowania tego pięknego zakątka wybrzeża. Cztery z pięciu zachowanych budynków sprzedano prywatnym właścicielom.

Nie wszystkim podoba się taki pomysł. Przeciwnicy stworzenia ośrodka wypoczynkowego argumentują, że będzie to realizacja wizji nazistów. Sugerują przy tym, aby relikt z lat 30. zostawić jako pomnik przestrzegający przed okrucieństwami tego okresu w historii Niemiec.

Ciekawe czy nowi właściciele szczycą się długą i interesującą historią swojego obiektu…

Źródła:

  • http://news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/7777866.stm
  • http://www.bloomberg.com/bw/articles/2013-05-16/for-sale-vacation-condos-with-a-nazi-past
  • http://www.smh.com.au/news/World/Mein-camp-holiday-retreat-for-Nazis-gives-Germany-a-hangover/2005/03/28/1111862323509.html
  • https://www.washingtonpost.com/world/europe/hitlers-vacation-paradise-is-reinvented-as-condos-hotels-spa/2014/12/15/acb73eac-79b5-11e4-8241-8cc0a3670239_story.html
Udostępnij:
Bartłomiej Zdoliński pisze:

Zburzyć? Czerwonoarmiści też tak myśleli przed zniszczeniem wielu starówek miast pomorskich pod koniec II Wojny Światowej dla 2 tygodni urlopu za zajęte bez Niemców miasta. Równie dobrze moglibyśmy wyburzać ruiny po starożytnym Rzymie, bo przecież tyle tysięcy chrześcijan wymordowali za swych czasów, lub obrócić w ruinę wszystkie katedry katolickie za stosy jakie rozpalił Kościół pod heretykami. Brawo, gratuluję poziomu myślenia…. .