• 0

Moje = najlepsze. Jak przeceniamy „dzieła” własnych rąk?

– Kochanie, spójrz na moje najnowsze arcydzieło!
– Pięknie, ale mój drogi, to tylko stolik…
– Stolik, nie stolik. Złożony tymi rękoma!

Własnoręczne stworzenie przedmiotu faktycznie podnosi w naszych oczach jego wartość. Naukowcy dowiedli tej zależności i nazwali ją… efektem IKEA. Być może to główny składnik sukcesu meblowego giganta – oddajmy użytkownikom samodzielne złożenie przedmiotu, a będzie z jego dużo bardziej zadowolony. Jak inni wykorzystują ten chwyt marketingowy?

Badacze z Uniwersytety Harvarda udowodnili po serii prób, że dzieje się tak nawet przy najprostszych pracach takich jak złożenie stołu lub nawet ułożenie klocków. Przeceniamy dzieła własnych rąk, nawet gdy są marnie skonstruowane. Co więcej, wymagamy od innych, żeby równie wysoko oceniali nasze wyczyny. Działa to jednak wyłącznie wtedy, jeśli ukończymy swój projekt. Przedwczesny finisz zakłóca działanie efektu.

Efekt IKEA zwietrzyły inne firmy. Dlatego coraz chętniej dają swoim klientom możliwość kreowania produktu lub dokonania w nim zmian. Spójrzcie tylko na biznes wokół pokrowców na telefony…

Duże przedsiębiorstwa czasem też wpadają w swoją pułapkę. Robią to przeceniając wysiłek w tworzenie swojego produktu lub rozwój pomysłu, a nie zwracają uwagi, że inni mogliby to zrobić znaczne lepiej/taniej/szybciej. Ale nie mamy się co dziwić. Naukowcy stwierdzają, że efekt IKEA działa tak samo na ludzi jak np. na… szczury (bardziej smakuje im samodzielnie zdobyte jedzenie niż to podrzucone pod nos).

Źródło:

  • Michael Norton, Daniel Mochon, Dan Ariely, The IKEA effect: When labor leads to love, „Journal of Consumer Psychology“, tom 22, nr 3, lipiec 2012.
  • Jillian Berman, The IKEA Effect: Study Finds Consumers Over-Value Products They Build Themselves, http://www.huffingtonpost.com/2011/09/26/ikea-effect-consumers-study_n_981918.html

Andrzej Kotarski

Skończyłem amerykanistykę na UJ, byłem doktorantem politologii, ale stwierdziłem - to nie dla mnie. Pomagam bratu (możecie go kojarzyć) przy Polimatach. Główne role? Zwłoki Napoleona, Anglik sikający na mur, szef mafii i kretyn/idiota! :)