Chorwaci trzymają nas za gardło… ale nam się to podoba!

Krawat to pozycja obowiązkowa dla większości posiadaczy garnituru. Na ślady tradycji dekoracyjnego obwiązywania szyi możemy trafić nawet w starożytności.

Okazuje się, że krawat ściśle łączy się… z wojskiem. Militarne korzenie ma sama jego nazwa, której ślady znajdziemy na Bałkanach. Jak Chorwat dał światu krawat?

„Dobrze zawiązany krawat to pierwszy poważny krok w życiu dorosłego mężczyzny” Oscar Wilde

krawat2

Słowo krawat pochodzi od francuskiego cravate. To jednak nie Francja jest ojczyzną tej ozdoby. Nazwę krawat w prostej drodze wywodzimy z przymiotnika „chorwacki” lub „pochodzący od Chorwatów”.

Chorwaci walczyli u boku Francuzów m.in. w czasie wojny trzydziestoletniej. Mieli szyje udekorowane szarfami, którymi zachwycić miał się sam król Ludwik XIV. To był ich znak rozpoznawczy. Według innej wersji oczarowany został Napoleon, ale wzmianki o chorwackich dekoracjach znajdziemy jeszcze w czasach poprzedzających epokę Małego Kaprala. Norman Davies w książce „Europa” słusznie zatem zauważył, że „ci, którzy negują wszelki wpływ ‘pomniejszych narodów’ na sprawy Europy, powinni pamiętać, że Chorwaci trzymają nas wszystkich za gardło.”

W czasach PRL próbowano za wszelką cenę pozbyć się zagranicznych wpływów w języku. Dlatego importowany, francuski krawat w oficjalnej handlowej wersji nazywano „zwisem męskim ozdobnym”. Nikomu nie powinno być szkoda, że taka nazwa odeszła w zapomnienie…

Wojskowe korzenie krawatów można zobaczyć także podziwiając imponującą Terakotową Armię w Chinach, czyli zbiór ponad 7 tysięcy figur żołnierzy i koni broniących starożytnego grobowca cesarza Qin Shi. Tamtejsi wojacy także mieli ozdobne materiały na szyjach, ale nie znajdujemy dostatecznych dowodów historycznych, że prawdziwi żołnierze z tamtej epoki – nie ci z gliny – nosili podobne ozdoby w czasie walk.

Krawaty szybko rozniosły się po Europie dzięki Francuzom i przede wszystkim Brytyjczykom, którzy spopularyzowali je w swoim imperium. Wczesne krawaty jednak zupełnie nie przypominały kształtu znanych nam dziś. W latach 20. XX wieku rewolucji dokonał Amerykanin Jesse Langsdorf. Pociął materiał pod kątem na trzy części i zszył je w taki sposób, że po zawiązaniu węzła krawat się nie wykręcał. Od tego czasu zmieniały się grubości krawata, ale pomysł na jego realizację pozostał ten sam.

„Krawat to perfumy dla garnituru” francuski pisarz Honoriusz Balzak

wiazanieDwaj fizycy, Thomas Fink i Yong Mao, w 1999 roku wzięli się za usystematyzowanie sposobów wiązania krawata. Z ich doświadczeń wyszło, że da się zrobić to na 85 różnych sposobów. Jednak niedawno te obliczenia zupełnie podważył zespół badaczy ze Sztokholmu. Ich analiza matematyczna wskazała ponad… 177 tysięcy sposobów zawiązania tej ozdoby.

Sposób zawiązania krawata wyznacza okazja, pod którą dobieramy ten dodatek. Generalnie im bardziej formalny strój, tym grubszy węzeł i bardziej symetryczny układ. Po zawiązaniu koniec nie powinien sięgać niżej niż linia paska w spodniach.

Standardowym i najpowszechniejszym sposobem wiązania krawata jest tzw. „four-in-hand”. Do wykonania wystarczą tylko cztery sprawne ruchy. Jego nazwa prawdopodobnie pochodzi od tego, że węzeł razem z dwoma długimi końcami przypominał lejce powozu wykorzystywanego przez brytyjską arystokrację.

„Niehumanitarne” jest trzymanie zawiązanego krawata w szafie. To prosta droga do szybkiego zniszczenia. Po użyciu powinno się go rozwiązać.

O wybór krawata często dbają panie. To sprawdzony prezent na Dzień Ojca lub urodziny.

Źle dobrany krawat potrafi zrujnować nawet najlepiej wyglądające ubranie. Wiemy o tym my, wiedzieli też Chorwaci w XVII wieku. Dlatego jeśli już go wiązać i nosić, to róbmy to z klasą!

W poprzedniej części na Polimaty.pl:

  1. Smoking, czyli marynarka do palenia?

Bibliografia:

Udostępnij: