Kryzys małżeństwa? Gdzie tam! Europa wciąż chętnie goni przed ołtarz

Małżeństwo to: a) przeżytek, b) diament szlifowany całe życie – takie podpowiedzi daje nam wyszukiwarka Google. Jak jest w rzeczywistości?

Więcej racji znajdziemy w drugiej opcji. Według badań Eurostatu ponad 71% wspólnych gospodarstw domowych w Unii Europejskiej zamieszkują małżeństwa. Tylko niecałe 30% to związki partnerskie, nieformalne związki (na „kocią łapę”) lub rodziny z tylko jednym rodzicem.

Ciekawie robi się, gdy spojrzymy na mapę pokazującą, gdzie ludzie najchętniej tworzą małżeństwa. Jak na małżeńskiej mapie wypada Polska?

Coś tu wpiszę

% małżeństw przypadających na wszystkie wspólne gospodarstwa domowe. Im ciemniejszy kolor, tym częstsze występowanie małżeństw

Legenda

Legenda do mapy (w procentach)

Na polskiej części mapy pojawił się jeden brązowy fragment – tam małżeństwa tworzą ponad 80% wszystkich związków, a więc przynajmniej 4 na 5 par są po ślubie. To region rybnicki.

Ale Eurostat wyróżnił w Polsce jeszcze inne, mniejsze cząstki. Ponad 99% związków (!) w okolicach Krosna, Nowego Sącza i Tarnowa to małżeństwa!

Spójrzmy jeszcze na Portugalię lub Włochy. Widzimy tam wyraźne zróżnicowanie między północną i południową częścią kraju. Na Półwyspie Apenińskim jest to niemal wszechobecny podział na bardziej tradycyjne i mniej rozwinięte gospodarczo południe i bardziej liberalną północ.

Z miejsca wyróżnia się także Francja, otoczona lądem przez zakochane w małżeństwach Hiszpanię, Szwajcarię, Włochy i Niemcy.

Potwierdza się jeszcze jeden kulturowy stereotyp. Słyszeliście o wielkim greckim weselu? To spójrzcie na Grecję, gdzie aż roi się od brązowej barwy. Grecy to najwięksi zwolennicy małżeństw w Unii Europejskiej. Najmniej małżeństw znajdziemy za to na Łotwie.

Źródło:

Udostępnij: