Polimaty podróżują z historią | Przy staropolskim stole

Jest jeden element, który przy realizacji „Podróży z historią” wracał nieustannie. Zarówno w przypadku latarnika, Tatara lub obrońcy Gdańska chcieliśmy wiedzieć co trafiało do ich garnków. Dlatego nie powinno nikogo zdziwić, że osobny odcinek poświęciliśmy staropolskiej kuchni.

Jedzenie jest tak ważne, że poświęcono mu zdanie uznawane za pierwsze w historii naszego języka. W XIII-wiecznej Księdze henrykowskiej mamy „Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai”, co można tłumaczyć na „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj” lub dosłownie „Daj, niech ja pomielę, a ty odpoczywaj”. To zdanie męża, który chce ulżyć swojej żonie i oferuje pomoc przy mieleniu ziarna. Taki średniowieczny dżentelmen!

W niedzielnym odcinku zobaczycie, które danie można nazwać królem lub królową polskich stołów. Tu przekonacie się natomiast o naszej wielkiej miłości do chleba oraz zobaczycie co wspólnego ma post i… bóbr.

(Odcinek „Podróży z historią” o staropolskiej zagrodzie znajdziesz tutaj!) 

Chleb to pożywienie-symbol. W Polsce od zawsze uznawany był za najbardziej szlachetny z mącznych produktów. Dawniej nawet do jego przygotowywania podchodzono z odpowiednim namaszczeniem. Kreśliło się nożem znak krzyża, następnie równo kroiło i dzieliło. Nierówne kromki oznaczały brak szacunku! Dzieci mogły dostać burę od rodziców, jeśli nie szanowały chleba. radek daje chlyb

Zabronione było wbijanie noża w chleb lub kładzenie go na brudnym stole. Nasi przodkowie popukaliby się w głowę na myśl o wyrzuceniu chleba na śmieci. Gdy przypadkowo upadł na ziemię, trzeba go było ucałować i… przeprosić. Można więc śmiało powiedzieć, że cieszył się większymi względami niż niejeden człowiek. Nie bez powodu Cyprian Kamil Norwid pisał: „Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba – tęskno mi Panie”.

Dziś najdroższe pieczywo w sklepach pochodzi z ciemnej, najlepiej razowej mąki. Dokładnie taki bochenek wypieczemy dla Was w „Podróżach”. Ale kilkaset lat temu Polacy marzyli raczej o… białej, pszennej bule. Na pieczywo z czystej mąki pozwalano sobie zwykle od święta. Mąki żytnie to był – nomen omen – chleb powszedni, dobry przykładowo dla mnichów. Żytni chleb wcinał król Bolesław Śmiały w czasie swojej pielgrzymki na Węgry. Widzimy zatem pewien historyczny paradoks. Nam przejada się biały chleb i szukamy żytnych odmian, a nasi przodkowie śnili o pszennym cudeńku.

Jeśli jesteśmy już przy królach Bolesławach i postach, warto zauważyć, że Bolesław Chrobry był surowy jeśli chodzi o wstrzemięźliwość od pokarmów. Gdy jego rycerze łamali posty, kazał im wybijać zęby!

A było na co uważać. Dziś bardzo religijny Polak nie jada mięsa tylko w piątki i w niektóre wyjątkowe dni jak Środa Popielcowa. W średniowieczu posty zabierały nawet połowę dni w roku kalendarzowym. Tak długie przerwy stanowiły dla mięsożernych Polaków nie lada wyzwanie, dlatego niektórzy nadrabiali zaległości z nawiązką. Jedli tyle mięsa, że pojawiały się niestrawności, czy zatrucia.

Książę brzeski Bolesław III Rozrzutny (wpis sponsorowany przez Bolesławów?) po wielkanocnym poście poluzował tak bardzo, że wchłonął na raz… 13 kurczaków i hektolitry piwa. Efekt tej wyżerki? Rychły pogrzeb. Dlatego posty były często wybawieniem dla ludzi i niezbędnym zróżnicowaniem diety.

Ciekawostką godną podkreślenia jest to, że za postne danie w Polsce uznawano ogony bobrów. „Reszta” bobra była już zakazana. Dlaczego? Tłumaczono, że ogony są pokryte łuską niczym ryba, dlatego nadaje się na danie postne. Komponowano je z wodą, octem, czosnkiem, oliwą i masłem. Czy warto wrócić do tego dania? Wybaczcie, ale ja spasuję…

Więcej w odcinku. Radek ściąga koszulę i zakłada rolnicze ubrania – tego nie można przegapić! Niedziela, 1 listopada, godz: 10:45 w TVP2

rado rolnik

W poprzednich odsłonach „Polimaty podróżują z historią”:
Winna Zielona Góra
Co zostało po Słowianach?
Czy Tatarzy jedzą tatara?
Twierdza Wisłoujście
Latarnie polskiego wybrzeża

Bibliografia:

  • Maja i Jan Łozińscy, Historia polskiego smaku, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2013.
  • Krystyna Bockenheim, Przy polskim stole, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2005.
  • Barbara Ogrodowiska, Tradycje polskiego stołu, MUZA SA, Warszawa 2010.
  • Tomasz Czerwiński, Pożywienie ludności wiejskiej na północnym Mazowszu u schyłku XIX i w XX wieku, Towarzystwo Miłośników Ziemi Ciechanowskiej, Ciechanów 2008.
Udostępnij: