Najczystsza fabryka świata. Na jej produktach stoi m.in. Wenecja i Amsterdam

Już wkrótce przyjdzie czas, aby złożyć prezenty pod bożonarodzeniową choinką. Czy powinniśmy wybrać tę sztuczną, bo wtedy nie trzeba ścinać lasów, więc ochronimy żywe drzewka? Nic bardziej mylnego!

Naturalna choinka jest nie tylko ładniejsza i pachnąca (choć gubi igły), ale i bardziej ekologiczna. Dlaczego? Nie zapominajmy, że do produkcji sztucznych drzewek potrzeba zużyć sporo ropy lub chemikaliów. Takie produkty później rozkładają się kilkaset lat. Świerk lub jodła do momentu ścięcia pochłania dwutlenek węgla, a później – nawet w naszym pokoju – pozostaje jego magazynem.

Drewno jest w pełni odnawialnym surowcem, dlatego na miejsce naszej choinki zostanie posadzona nowa.

Odnawialność drewna sprawia, że jest to chętnie wykorzystywany surowiec od początku istnienia ludzkości. Po prostu zawsze mieliśmy go pod dostatkiem. Użycie drewna w roli świątecznej ozdoby to tylko jedna z wielu możliwości. W czasach starożytnego Rzymu znano już około 200 zastosowań dla tego surowca. W XXI wieku szacuje się, że mamy 30 tysięcy różnych sposobów na wykorzystanie drewna. Choinka, papier, krzesło – to przykłady oczywiste. Jednak do tego dochodzą… akwedukt, deska rozdzielcza, kościół lub bruk.

12235619_10153622885260867_244599023_o

Nie zdajemy sobie sprawy z tego jak często otaczają nas drewniane wytwory. Podczas zwiedzania malowniczej Wenecji miejmy świadomość, że miasto stoi na milionach drewnianych pali. Sama tylko dzwonnica bazyliki św. Marka – jedna z ikon tego włoskiego miasta – stoi na 100 tysiącach pali. Podobnie jest z historycznym centrum Amsterdamu. Drewno trzyma w ryzach stojące na grząskim gruncie Pałac Królewski lub Dom Rembrandta.

Ale jak to jest z wycinaniem lasów? Czy korzystanie z drewna w końcu nie pozbawi nas „zielonych płuc”? Nie, w Polsce wycina się około 55-60 proc. drewna, które co roku przyrasta. Reszta tworzy tzw. zapasy na pniu dzięki czemu lasów w Polsce jest coraz więcej. Ilość wyciętego drewna na jednego mieszkańca to około jednego metra sześciennego. Można z tego wykonać na przykład stół z sześcioma krzesłami. Co bardzo ważne, na miejsce wyciętych drzew co roku polscy leśnicy sadzą 500 milionów nowych – to 57 tysięcy sztuk na godzinę i 950 na minutę! Na każdego Polaka przypada rocznie prawie 13 nowych drzew.

Lasy nie bez powodów nazywa się najczystszymi fabrykami świata. Ich produkty (drewno) powstają dzięki energii Słońca, wody i składników mineralnych. Dbając o odpowiedni reżim wykorzystywania lasów jego zasoby będą ciągle przyrastały (choć powoli, w swoim rytmie) bez negatywnych skutków dla środowiska.

12211120_10153622885800867_1993380341_o

Lasy są źródłem drewna na sprzedaż, ale o poziomie wycinki decyduje przede wszystkim zachowanie trwałości, zwiększanie zasobów i urozmaicanie lasów. Wiele drzew musiałoby zostać ściętych (niezależnie od komercyjnego przeznaczenia) ze względu na ich stan (np. choroby) czy choćby z powodu dbałości o dopasowanie gatunków do lokalnych warunków (rodzaju gleby, wilgotności i innych). W przypadku sosny, najpopularniejszego drzewa w polskich lasach, zasoby drewna da się w pełni odzyskać w ciągu około 80 lat. Można więc spokojnie stwierdzić, że obecnie korzystamy z drzewek, które zostawili dla nas nasi dziadkowie i ojcowie, a w zamian sadzimy jeszcze więcej okazów, które wykorzystać będą mogły nasze dzieci i wnuki.

Polska ma duże zasoby drewna do dyspozycji, stąd nic dziwnego, że znajdujemy się w czołówce pod względem jego wykorzystania. Jeszcze w 1990 roku polskie firmy meblowe sprzedawały produkty za niecałe 150 milionów dolarów rocznie. Półtora dekady później w świat ruszają nasze meble o wartości około 10 miliardów dolarów rocznie. To 10% całego polskiego eksportu. Cały przemysł drzewny, meblarski i papierniczy daje zatrudnienie 375 tysiącom osób w Polsce, które wypracowują 2% całego krajowego PKB.

Wykorzystujemy większość zasoby drzewa. Z korony (liści, gałęzi) mamy drewno na opał, miazgi papierowe lub kompost. Z pnia (drewna i kory) pozyskujemy słupy, stolarkę, rusztowania, korki lub zabawki. Z korzeni powstaje część mebli lub np. fajek. Drewno nadaje się do wielokrotnego recyklingu. To co wczoraj było stołem, pojutrze może stać się paletą lub papierem (szczególnie przydatnym, bo tylko w samym Sejmie codziennie zużywa się blisko 6000 kartek).

Na początku tekstu zaznaczyłem, że nawet rosnąca choinka pochłania dwutlenek węgla, a po ścięciu jest magazynem CO2. Według szacunków jedno drzewo absorbuje około jednej tony CO2 w każdym metrze sześciennym swojego przyrostu. Wchłaniany węgiel pozostaje w nim nawet po przetworzeniu. W ważącym 45 kg biurku z litego drewna znajdziemy około 23 kg węgla. To jeden z powodów, dla których drewno to sztandarowy przykład ekologicznego surowca.

Dlatego z drewna warto korzystać. Możemy to robić z czystym sumieniem, gdy rozsądnie wykorzystujemy jego możliwości. Wtedy surowca będzie jeszcze więcej, a nam pozostanie rozkoszować się widokiem dzwonnicy w Wenecji sącząc włoskie cappuccino. Siedząc na drewnianym krześle, oczywiście!

12227543_10153622886805867_224127170_o

Bibliografia:

  • Krzysztof Trębski, Naturalnie, drewno!, Centrum Informacyjne Lasów Państwowych, Warszawa 2013.
  • Ewa Ratajczak Potencjał gospodarczy przemysłów opartych na drewnie i perspektywy ich rozwoju. GUS 2012
  • Krzysztof Fronczak, Magiczne drewno, Centrum Informacyjne Lasów Państwowych, Warszawa 2015.
  • Yi Liu, Albert Van Bijk oraz Pep Canadell, Despite decades of deforestation, the Earth is getting greener, http://theconversation.com/despite-decades-of-deforestation-the-earth-is-getting-greener-38226
  • Jacek Hołub, Jakub Wątor, Z lasu na światowe salony, „Gazeta Wyborcza“, 20 maja 2015.
  • Andrzej Kublik, Pieniądze prosto z lasu, „Gazeta Wyborcza“, 29 kwietnia 2015.
  • http://www.lasy.gov.pl/
Udostępnij: