Co ważniejsze dla tracenia kilogramów – dieta czy ćwiczenia?

Cel? Zrzucenie zbędnych kilogramów. Metoda? No właśnie… Czy lepiej gonić na siłownię lub robić kolejne kilometry w trakcie joggingu, czy jednak wymienić kebab na sałatkę, a batonik na owoce?

Prosta odpowiedź brzmi, że najlepiej to połączyć. Jednak nie o to pytamy. Jeśli skupić się na jednym, najważniejszym zagadnieniu to będą to ćwiczenia czy dieta? Gdyby brać pod uwagę samo wyobrażenie od zdrowym stylu życia i gubieniu nadwagi, musielibyśmy postawić raczej na aktywność fizyczną, ale…

… okazuje się, że to tylko pozory. Przecież łatwiej pokazać ćwiczącego bohatera niż „herosa” wstrzymującego się od kalorycznego posiłku. Ale to dieta odgrywa ważniejszą rolę przy okazji gubienia wagi. Dlaczego? Ćwiczenia fizyczne pozwalają spalać znacznie mniej kalorii niż nam się wydaje.

„Trzeba przejść około 35 mil (ok. 56 km – przyp. AK), aby spalić 3500 kilokalorii. To mnóstwo chodzenia. Ale jeśli spojrzymy na jedzenie, w batoniku Snickers znajdziemy – powiedzmy – 500 kilokalorii (w rzeczywistości tyle mają mniej więcej dwa batony – przyp. AK). Dużo łatwiej nie zjeść nam batonika niż przejść 5 mil każdego dnia.”

Philip Stanforth, profesor Uniwersytetu w Teksasie, specjalista w zakresie… ćwiczeń fizycznych

(W rozwinięciu podobne przykłady, analiza wyników badań naukowych oraz zastrzeżenie – nie chodzi o to, aby nie ćwiczyć, bo ma to mnóstwo zalet.)

Przykład dobrze zbilansowanej diety

Półgodzinny jogging lub pływanie na basenie pozwoli nam stracić około 350 kilokalorii. To odpowiednik wypicia 0,8 l piwa lub nieco ponad trzech szklanek coli. Pamiętajmy jednak, że rzadko kto znajduje czas i chęci do codziennego treningu przez przynajmniej 30 minut podobnych ćwiczeń.

Aktywność fizyczna wymaga sporego zaangażowania, aby nasze działania przyniosły spodziewany efekt. Natomiast ograniczenie wysokokalorycznych smakołyków jest relatywnie proste oraz daje szybsze efekty w postaci utraty kilogramów. Ćwiczenie pochłania całkiem sporo czasu. Jeśli korzystamy z siłowni to musimy się na nią jeszcze dostać, wrócić z niej i się odświeżyć, a to przecież tylko otoczka dla rozgrzewki i właściwych ćwiczeń. Często tak zainwestowane minuty sprawiają, że nie ma już kiedy… przygotować zdrową potrawę.

W artykule opublikowanym w „American Journal of Clinical Nutrition” autorzy podsumowali wyniki 20 badań na ponad 3000 osób. Patrzyli pod kątem tego, co lepiej pozwala utrzymać niższą wagę po zrzuceniu zbędnego balastu. Wyniki? Okazało się, że lepsze niż ćwiczenia były dieta wysokobiałkowa i niskokaloryczne zamienniki dla cięższych potraw.

Każdy kto regularnie uprawia sport może potwierdzić, że solidne danie sobie w kość pobudza apetyt. Nasz organizm zwyczajnie domaga się nadrobienia straconych kalorii. Podobne wnioski podzielają wyniki badań naukowych, które wskazują na wyższe niż przeciętne dostarczanie kalorii po wysiłku.

Pamiętajmy jednak, że regularne ćwiczenia baaaaardzo się przydają. Według badań ludzie, którzy zrzucili wagę i utrzymali pożądane rezultaty zwykle zarówno lepiej się odżywiają jak i chętnie trenują. Wysiłek fizyczny poprawia nastrój, hamuje starzenie, pozwala łagodzić stres lub zwątpienie, zmniejsza prawdopodobieństwo występowania wielu chorób (w tym największych zabójców – układu krążenia).

Dlatego ćwiczmy i wylewajmy siódme poty. Pamiętajmy jednak, że utrata kilogramów zaczyna się raczej od aktywności w kuchni i na talerzu niż na rowerze lub przebieżce.

Źródło:

Udostępnij: