Kot, który pisał… artykuły naukowe

Koty są leniwe i znacznie głupsze niż psy? W większości przypadków może to i racja, ale przecież mamy chlubne wyjątki. Jednym z nich jest genialny mruczek, który pisał artykuły naukowe. No prawie…

W 1975 roku profesor Jack Hetherington z Michigan State University stworzył artykuł w dziedzinie fizyki. Swoją pracę miał wysłać czasopisma „Physical Review Letters”, ale podczas recenzji jeden z kolegów zasugerował mu drobną korektę. Hetherington używał bowiem formy „nasze” oraz „my”, mimo że publikacja zawierała tylko jednego autora. Z takim niedociągnięciem tekst nie zostałby przyjęty. Jednak profesorowi nie uśmiechało się przeglądanie i przepisywanie całego tekstu od nowa. To były lata 70. bez komputerowych edytorów i wyszukiwania po słowach…

Wybrał dużo prostsze rozwiązanie. Dodał współautora pracy, którym był jego syjamski kot Chester. Aby uwiarygodnić cały przekaz podpisał go F.D.C. Willard. FD wzięło się od felix domesticus, czyli używanej czasami łacińskiej nazwy na kota domowego. Willard był hołdem w stronę kota, który spłodził jego pupila. Artykuł duetu Hetherington-Willard został opublikowany! (tutaj dowód)

Na tym nie skończyła się akademicka kariera kota Chestera!

F.D.C Willard wrócił w 1980 roku z drugim artykułem. Tym razem został opublikowany w magazynie popularnonaukowym „La Recherche”. W ciągu pięciu lat kot „nauczył się” pisać po francusku! Omówił w nim zagadnienia antyferromagnetyzmu. W rzeczywistości za tekstem stała grupa francuskich i amerykańskich fizyków, która jednak poróżniła się w opisywanym zakresie. Dlatego Willard stał się jedynym autorem. Było to wygodne wyjście z sytuacji. Gdyby postawione tezy okazały się błędne/kontrowersyjne, całą winę można byłoby zrzucić na futrzaka.

Hetherington czasami dziękował też swojemu „współpracownikowi” za cenne uwagi w trakcie wspólnych dyskusji. Profesor rozesłał też przedruki pierwotnego artykułu do kilku kolegów. W miejscu na podpis znalazły się tam ślady łapek Chestera, które odcisnął za pomocą atramentu! (widoczne po lewej)

Sporadycznie o obecność profesora Willarda dopytywali też goście na uniwersyteckim kampusie, gdy nie mogli spotkać się z Hetheringtonem. Właściciel kota nie starał się nawet utrzymać całości w tajemnicy, dlatego dość szybko wydała się prawdziwa tożsamość włochatego fizyka.

Chester zniknął z świata nauki, ale – chcąc nie chcąc – przeszedł do historii jako jeden z najmądrzejszych kotów w dziejach. Przynajmniej w teorii. Jego sławę upamiętniają artykuły na Wikipedii – w polskiej edycji tekst został nawet wyróżniony gwiazdką!

Źródło:  Alex Nickon, Ernest F. Silversmith, Organic Chemistry: The Name Game: Modern Coined Terms and Their Origins, Elsevier, 2013.

Udostępnij: