Świat stoi przed nami otworem. Podróżowanie nigdy nie było tak łatwe

Pamiętacie grudniowy wpis dotyczący tego, ile czasu zajmowało podróżowanie 100 lat temu? Czas na aktualizację w tym temacie.

Powyżej dawna grafika pokazująca ile czasu zajmowało dotarcie z Londynu w dowolny zakątek globu. Najdalej wysunięte fragmenty (np. środkowa Australia) to ponad 40 dni w podróży. Poniżej przełożenie tej samej mapy do współczesnych możliwości. Tu dotarcie do najbardziej niedostępnych rejonów mapy zajmuje nieco ponad… półtora dnia.

lBHNtcj

Zbliżenie na mapę z 2016 i legenda w rozwinięciu.

Tekst

(Legenda do mapy z 2016 roku: czerwone – w ciągu pół dnia, różowe – od pół do 3/4 dnia, żółte – poniżej jednego dnia, zielone – od jednego do półtora dnia, niebieski – powyżej półtora dnia. [wszystko licząc od Londynu])

Widoczne zmiany są porażające. Gdyby obecne standardy przełożyć na 1914 rok, cała mapa (!) znalazłaby się w zasięgu czerwonego koloru. Zdecydowanie bardziej swoje progi otworzyła dla nas Afryka i Azja. Całe Stany Zjednoczone można nazwać teraz „sąsiednim województwem” dla Europy. Krótko mówiąc – nie ma lepszego czasu dla podróżników.

Dziś trudno byłoby napisać Juliuszowi Verne wciągającą opowieść o wyprawie dookoła świata w 80 dni. To przecież już żadne wyzwanie. Zwyczajnie taka książka… zbyt szybko by się skończyła i nie zgadzałby się jej tytuł!

Źródło: http://blog.rome2rio.com/ 

Udostępnij: