Ikoniczna fabryka Turynu, której ukoronowaniem jest… prawdziwy tor

Lingotto jest jedną z dzielnic Turynu. Jeśli jednak ta nazwa obiła ci się o uszy, pewnie miało to związek z nietypową fabryką, która wciąż tu stoi.

Zakład produkcyjny zwykle kojarzy się z czymś mało fascynującym, ale nie tym razem. Budynek w Lingotto stanowi symbol włoskiego industrializmu. Unieśmiertelnił go m.in. film „Włoska robota” (The Italian Job) z 1969 roku z Michaelem Cainem w roli głównej. Dlaczego?

Ten pięciopiętrowy obiekt wieńczy korona w postaci prawdziwego toru. Tutaj przez blisko sześć dekad swoje auta produkował FIAT (czyli dosłownie Fabbrica Italiana di Automobili Torino).

Już sam układ tej fabryki wiele nam zdradza. Linia produkcyjna była pomyślana tak, aby kolejne części składano na coraz wyższych piętrach. Na samym dole tworzono podstawy. Im wyżej, tym bliżej końcowego efektu. Całość wieńczył test skompletowanego już pojazdu na torze na dachu. Genialne!

Tor testowy na dachu składa się z dwóch prostych o długości ponad 450 metrów oraz zakrętów nachylonych pod kątem.

Pomysł na budowę fabryki wziął się od inspiracji podobnymi budynkami w Stanach Zjednoczonych oraz liniami produkcyjnymi Forda. Prace rozpoczęły się w 1916 roku, a skończyły siedem lat później.

Fabryka nie była wystarczająco wydajna na potrzeby koncernu, więc z czasem produkcja przenosiła się w inne miejsce. Ostatnim pojazdem w Lingotto była Lancia Delta w 1979 roku. Trzy lata później oficjalnie zakończono tu prace nad autami.

Nikt jednak nie pomyślał o zburzeniu takiego cacka. Dawna fabryka zmieniła się dom dla hotelu, teatru, centrum konferencyjnego, sal koncertowych, sklepów lub wydziału Politechniki w Turynie. Zabytkowy tor testowy pozostał nietknięty i sporadycznie służy swoim pierwotnym celom przy imprezach motoryzacyjnych.

To wciąż jeden z nierozerwanych symboli Turynu oraz ślad historii po produkcji aut w tym mieście.

Źródło:

Udostępnij: