Polsko-litewski wyłom. Jak Europa mówi na herbatę?

Lubicie poranną herbatę? Będąc za granicą musieliście zauważyć, że słowo herbata niemal w każdym języku brzmi dość obco. A to angielskie „tea”, a to czeski „čaj”.

Wszystko dlatego, że Polska jest jednym z wyjątków na europejskiej mapie języków. Ciepły napar nazywamy herbatą niemal jako jedyni na Starym Kontynencie. Towarzyszą nam tylko Litwini ze swoim „arbata” i część Białorusinów z „harbata” (choć u nich także używa się słowa „czaj”). Skąd taki wyłom?

Polska herbata wywodzi się od łacińskiego słowa „herba” oznaczającego ziele. Do tego dostawione jest „ta”, jako odpowiednik nazwy herbaty m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji lub Hiszpanii (tea, Tee, thé, té). Stąd też polska herbata to – patrząc pod kątem etymologii – dosłownie herbata ziołowa. Nawet gdy pijemy owocową! :)

Źródło:

Udostępnij: