Polimaty podróżują z historią | Wizyta u Fryderyka II

Niezwykłe miejsce, oj, niezwykłe znajdziemy na straży Gór Sowich w Sudetach. Tam znajduje się niepozorna na pierwszy rzut oka wieś Srebrna Góra. Wystarczy jednak szybki rzut oka w górę, aby przekonać się, że nad wioską góruje monumentalna i bardzo dobrze zachowana twierdza.

Polska dostała w spadku sporo fortów. W końcu na naszych terenach w XVIII i XIX wieku szaleli geniusze europejskiej inżynierii militarnej. Stąd mamy tu ślady myśli technologicznej od Napoleona, Rosjan, Austriaków i Prus. W Srebrnej Górze znajdziemy pamiątkę pruskiej działalności.

Po zdobyciu Śląska król Fryderyk II nakazał stworzenie pasma umocnień. Jednym z ważnych punktów pasma była Srebrna Góra, która swoim charakterem świetnie oddaje ducha pruskiego wojska. Nie ma tu zbędnego zdobienia, a mnóstwo miejsca do magazynowanie – i żołnierzy, i sprzętu. Trwałość konstrukcji widać po stanie utrzymania twierdzy, która pochodzi z drugiej połowy XVIII wieku.

Zrzut ekranu 2016-05-31 o 15.07.11

Król Fryderyk II osobiście maczał palce w konstruowaniu i planowaniu twierdzy w Srebrnej Górze. Nic bardziej typowego dla jego stylu rządzenia. On uwielbiał udzielać się niemal w każdym aspekcie funkcjonowania Prus. Nawet w tych mało istotnych.  „Dobry raport? Jak najbardziej! Cenna rada? Zapomnij! Rządzę ja!”

Fryderyk II jest nie bez powodów nazywany Wielkim. Jeśli jednak ktoś kojarzy tę postać w Polsce, myśli raczej o jego olbrzymiej niechęci do naszego narodu. Słusznie, trzeba przyznać. W jego epoce trudno o większego krytyka Polski. Niezwykle irytowała go maniera szlachty w Rzeczpospolitej, której nie szczędził złośliwości i pogardy (bądźmy szczerzy, ciężko mu się dziwić). W 1752 roku pisał, że nasz kraj należy „połknąć niczym karczoch”. Efekt? 1772 rok, pierwszy rozbiór Polski. Jego główną postacią był właśnie Fryderyk II, którego Prusy wiele zyskały na rozdarciu Rzeczpospolitej. Polską elitę tamtych lat uznał za niezdolną do jakiegokolwiek unowocześnienia i reformy państwa. Dlatego – dla dobra rozwiniętej Europy – należało usunąć z map nazwę Polska.

Mocne stanowisko, które u nas nie przynosi mu sławy. W Niemczech jest jednak jedną z najwybitniejszych postaci w historii i temu też trudno się dziwić. Ocenianie go wyłącznie z nastawienia do Polski jest mocno krzywdzące. Warto poznać nieco inne oblicze króla Prus, bo o podobnego cudaka na europejskim tronie naprawdę trudno… Dlaczego?

Day_3__1

Wyobraź sobie, że rodzisz się w rodzinie, w której ojciec nazywany jest „królem sierżantem”. To Fryderyk Wilhelm I. Pseudonim wziął się nieprzypadkowo, bo król miał wielkie zamiłowanie do życia wojskowego. Czy jego syn przejął takie pasje, dość typowe dla wizerunku Prus? Zdecydowanie nie! Fryderyk umiłował sobie życie inteligencji. Fascynował się sztuką, muzyką, czytał eseje filozofów. Sam tworzył wiersze i grał na instrumentach. Pisał nawet po francusku, a nie niemiecku, bo podobno język ojczysty brzmiał mu jak rżenie konia… (znów trudno odmówić mu racji) W ciągu swojego życia rozlegle korespondował z najbardziej gorącym nazwiskiem na europejskiej scenie literackiej – Wolterem.

Gdyby nie rządził Prusami, i tak zapisałby się na kartach historii. Bo sam je tworzył. Był znakomitym teoretykiem ówczesnej polityki i zostawił po sobie dobry opis dziejów tamtych lat. Nie było innego władcy o podobnych zainteresowaniach i talencie. Jak jego ojca nazywano „sierżantem”, tak Fryderykowi II przypisano miano „króla filozofa”.

Swoją kreatywność wykorzystywał także w polityce. Jednym z świetnych przykładów było podejście do kwestii kawy, która w XVIII wieku upowszechniła się na niemieckich ziemiach. Z czasem jednak wzrost cen tego dobra spowodował masowe niezadowolenie. Jak poradził sobie z tym król? Dokonał reformy ceł? Zmienił system podatków? Nie… W Prusach ruszyła machina propagandowa podkreślająca… szkodliwość kawy dla zdrowia i zachęcenie do porzucenia złych nawyków. Proste!

Jednak nie popadajmy też w przesadę. Fryderyk II nie brzydził się wojskiem. Został zapamiętany raczej jako dość agresywny dowódca armii. Osiągał i wielkie sukcesy (np. bitwa pod Rossbach z 1757 r.), ale i wielkie klęski (bitwa pod Kunowicami z 1759 r.). Podobno był zdolny posunąć się naprawdę daleko, czym zyskiwał sobie szacunek nawet u rywali.

Armia pruska za rządów Fryderyków to wątek, który poruszamy w odcinku „Podróży z historią”. Tam przyglądamy się pruskiemu drylowi, karności żołnierza, jego szkoleniu i warunków życia. Można to podsumować jako ciężki kawałek chleba, ale życie wojskowe miało swoje plusy.

W Prusach żołnierski żołd był niemal świętością i zwykle wypłacano go punktualnie. To raczej wyjątek w skali światowej. Poza tym zwykle pruscy wojacy mogli liczyć na w miarę świeże mundury i przyzwoite warunki (jak na tamte czasy). Fryderyk II Wielki zrobił też wiele dobrego dla kombatantów/weteranów z pól bitew, których otaczał bezpłatną opieką lekarską. Troszczył się także o wdowy wojenne. Słodko-gorzkie elementy życia w kamaszach.

IMG_4572Fryderyk II – nieświadomie i pośmiertnie, co prawda – zaprosił nas na swoje dawne włości w Srebrnej Górze. My równie gorąco zapraszamy do obejrzenia tego odcinka, bo naprawdę jest na co spojrzeć! Niedziela 5 czerwca, godzina 11:40 w TVP2 :)

Raz, dwa, trzy, Fryderyk Wielki patrzy…

Udostępnij: