Siłownia z lat 40., czyli jak się nie narobić…

Czy Twoją definicją siłowni idealnej jest „robić i się nie narobić”? Oto archiwalny obiekt westchnień. Ukradkiem zajrzyjmy na damską siłownię w latach 40. XX wieku i…

View post on imgur.com

Trudno po latach ocenić wiarygodność takich „ćwiczeń”, ale nie wygląda to na standardowy dzień na siłowni. Uderzająca jest liczba urządzeń, które wymagają od ćwiczących jedynie stania i czekania na efekty. Nic więc dziwnego, że taki trening można było odbyć na obcasach! Dopiero pod koniec widać realny wysiłek przy jeździe na rowerze. Ale co robi pani na drabince już nie sposób wyjaśnić! :)

Zobaczcie też jak zmieniały się damskie ćwiczenia w ciągu 100 lat.

Udostępnij: