Krzesło godne królewskiej potencji

Ludzie z wyższych sfer mają bardziej wyrafinowany gust. Świetnym przykładem na to jak połączyć klasę z najbardziej przyziemnymi potrzebami jest „krzesło miłości” stworzone dla przyszłego brytyjskiego króla Edwarda VII.

Pod koniec XIX wieku, wtedy jeszcze jako Książę Walii, Albert Edward chętnie odwiedzał stolicę miłości – Paryż. Dorobił się łatki playboy’a, bo na trasie swoich wycieczek rzadko pomijał burdel „Le Chabanais”. Choć słowo burdel nie oddaje mu sprawiedliwości. „Le Chabanais” nijak miało się do zwykłej agencji towarzyskiej. Lokalni bywalcy mówili o tym miejscu „maison de tolerance”, czyli Dom Tolerancji. Ale tolerancji do czego?

Właśnie tak wyglądało krzesło do miłosnych uciech przyszłego monarchy i pradziadka obecnej królowej Elżbiety II. Ta pięknie zdobiona konstrukcja pozwalała Księciu Walii – pieszczotliwie zwanemu Bertie – na zabawę równocześnie z dwiema kobietami bez większego wysiłku fizycznego.

Rozwinięcie tekstu (ze względu na ilustrację użycia) tylko dla osób dorosłych. :)

Podboje miłosne i luzacki tryb życia Edwarda był solą w oku matki naszego bohatera, czyli słynnej królowej Wiktorii. Według przekazów władczyni uznała zachowanie syna za jedną z przyczyn problemów zdrowotnych swojego męża. Tego miała mu nie wybaczyć do końca życia.

Z drugiej strony warto pamiętać, że to właśnie Edwardowi VII przypisuje się wiele zasług za przystosowanie monarchii brytyjskiej do realiów współczesnego świata. Każdy kij ma dwa końce…

Pewnie zastanawiacie się w jaki sposób dało się wykorzystać takie krzesło. Służymy odpowiedzią. Tutaj jeden z przykładów. Niestety, pokazujący użycie tylko przez parę, a nie trójkąt. Reszta zostaje kwestią waszej wyobraźni!

Zobaczcie też więcej zdjęć z Le Chabanais

Niektóre ciekawe artykuły i filmy zarezerwowane są wyłącznie dla członków Klubu Polimatów, do którego w łatwy sposób możesz dołączyć. Poczytaj, jakie przywileje daje członkostwo, albo od razu zapisz się korzystając z formularza poniżej. Do zobaczenia! :)

Szanujemy Twoją prywatność i nie udostępniamy osobom trzecim danych członków Klubu Polimatów. Sami nie znosimy spamu, więc Twoje dane są u nas bezpieczne, a wiadomość będziesz otrzymywać niezbyt często. Jeśli formularz nie wyświetla Ci się prawidłowo to wyślij pustego maila (bez tematu i treści) na adres: klubpolimatow@getresponse.net i również będzie dobrze.

Źródło:

Udostępnij: