Takie ogłoszenia matrymonialne? Tylko we Lwowie

Ach, ten wdzięk i dżentelmeński duch lat przedwojennych. Spójrzcie tylko na ogłoszenie matrymonialne ze Lwowa.

Klasa sama w sobie. Nie dość, że mnóstwo referencji („wiele pisemnych podziękowań”), to jeszcze pełna grawancya bez następstw. Ciekawe tylko czego dotyczy zapewnienie… Braku ciąży? Dyskrecji?

Najbardziej zadziwia własny system. Dlatego panie tęskno wypatrujące mężów w podróżach, na wojnie lub w chorobie – wystarczy jedna pocztówka! :)

Źródło: Tylko we Lwowi

Udostępnij: