Skąd wzięło się wielkanocne „alleluja”?

W okolicach Wielkanocy słychać to nie tylko w kościołach lub w tradycyjnych pozdrowieniach. Wylewa się też ze sklepowych witryn. Co znaczy świąteczne „alleluja”?

Zwrot literalnie oznacza: „chwalcie Boga”. Przejęliśmy to słowo do naszego języka bezpośrednio z hebrajskiego. Zygmunt Gloger widzi w tym ślady ukazania wielu korzeni współczesnej liturgii. Z hebrajskiego mamy „alleluja”, a z greckiego zostało np. „Kyrie eleison” oznaczające „Panie zmiłuj się (nad nami)”, które wybrzmiewa już od IV wieku.

„Alleluja” usłyszymy w każdym języku w kulturze judeochrześcijańskiej. W swojej pierwotnej wersji brzmiało „Hallelū-Jāh”, czyli z hebrajskiego „chwalcie Jahwe”.

Zwrot od dawien dawna służy zaproszeniu do modlitwy i stanowi uniesiony okrzyk radości. W dawnej Polsce donośne „alleluja” wzywało do wspólnych modłów, wyręczając w ten sposób dzwon kościelny. Pierwsze wielkanocne „alleluja” na mszy kwitowane było uściskami dłoni, grzecznymi ukłonami i życzeniami wesołych świąt.

Choć „alleluja” tradycyjnie kojarzy się wielkanocnie, nie musi występować tylko w połączeniu z tym świętem.

Źródło:

Niektóre ciekawe artykuły i filmy zarezerwowane są wyłącznie dla członków Klubu Polimatów, do którego w łatwy sposób możesz dołączyć. Poczytaj, jakie przywileje daje członkostwo, albo od razu zapisz się korzystając z formularza poniżej. Do zobaczenia! :)

Szanujemy Twoją prywatność i nie udostępniamy osobom trzecim danych członków Klubu Polimatów. Sami nie znosimy spamu, więc Twoje dane są u nas bezpieczne, a wiadomość będziesz otrzymywać niezbyt często. Jeśli formularz nie wyświetla Ci się prawidłowo to wyślij pustego maila (bez tematu i treści) na adres: klubpolimatow@getresponse.net i również będzie dobrze.

Udostępnij: