Jak Anglik z Portugalczykiem. Przyjaźń, która trwa już ponad 600 lat!

Dobrze ponad 600 lat temu Jan I Wielki wygrał w bitwie pod Aljubarrotą. Portugalia utrzymała swoją niezależność od Kastylii. Dlaczego może Cię to obchodzić? Bo był to fundament najdłużej trwającego do dziś sojuszu w historii.

Wojska Jana I dysponowały znacznie mniej licznymi siłami, ale wciąż udało im się rozbić kastylijską kawalerię. W walkach brała udział garstka angielskich łuczników, którzy wojowali pod portugalskimi sztandarami. Triumfator okiełznał sytuację w swoim kraju i był otwarty na sojusze.

Dlatego już kilka miesięcy później, w 1386 roku, a więc całe 631 lat temu (!), przypieczętował przymierze Portugalii i Anglii w ramach traktatu windsorskiego. Obie strony nie mogły się pewnie spodziewać, że skutki tego porozumienia będą widoczne kilkaset lat później m.in. w czasie wojny siedmioletniej, wojen napoleońskich lub II wojny światowej.

Założenia traktatu były bardzo proste: „Ustala się, że jeśli nadejdzie czas, gdy jeden z królów lub jego spadkobierców będzie potrzebował wparcia drugiego, sojusznik będzie zobowiązany przyjść z pomocą potrzebującemu. Takie wsparcie sojusznika musi odbyć się zgodnie z prawem. Na zakres pomocy (bez żadnego oszustwa, podstępu lub pozorów) wpływa skala zagrożenia wobec królestwa, lądów, siedzib i poddanych sojusznika.”

Sojusz umocniło dodatkowo małżeństwo króla Portugalii Jana I z córką księcia Lancaster, Filipą. Jednym z owoców tego związku był syn Henryk, później zwany Żeglarzem. Głównie za jego sprawą Portugalia stała się potęgą morską (o czym warto poczytać w tym artykule).

Ponad sześciowieczne przymierze raz poważnie zatrzęsło się w posadach. W czasach Unii Iberyjskiej, okresu panowania jednego monarchy nad Hiszpanią i Portugalią (1580-1640), sprawy portugalskie naturalnie wymieszały się z hiszpańskimi. Stąd Portugalczycy niejako odziedziczyli wrogie nastawienie sąsiada do Anglii. Z tego powodu walczący z Portugalii i Anglii musieli stanąć po dwóch stronach barykady w wojnach angielsko-hiszpańskiej oraz portugalsko-duńskiej. Dawne przymierze, aktualne do dziś, przywrócono zaraz po zerwaniu unii Hiszpanii z Portugalią.

W końcu nie ma to jak stary, sprawdzony przyjaciel…

Chyba, że w grę wchodzą współczesne bitwy na stadionach piłkarskich. Wtedy nie ma przebacz!

Niektóre ciekawe artykuły i filmy zarezerwowane są wyłącznie dla członków Klubu Polimatów, do którego w łatwy sposób możesz dołączyć. Poczytaj, jakie przywileje daje członkostwo, albo od razu zapisz się korzystając z formularza poniżej. Do zobaczenia! :)

Szanujemy Twoją prywatność i nie udostępniamy osobom trzecim danych członków Klubu Polimatów. Sami nie znosimy spamu, więc Twoje dane są u nas bezpieczne, a wiadomość będziesz otrzymywać niezbyt często. Jeśli formularz nie wyświetla Ci się prawidłowo to wyślij pustego maila (bez tematu i treści) na adres: klubpolimatow@getresponse.net i również będzie dobrze.

Źródła:

Udostępnij: