• 0

Najzabawniejsze zwierzęta 2016 roku

czytaj dalej

  • 27 grudnia 2016
  • Redakcja Polimaty.pl
  • Przyroda

Gryzoń dyrygujący źdźbłem trawy? Niedźwiadek machający do zdjęcia? Gad-gigant wychodzący z toalety? 

Takie rzeczy bez problemu odnajdziemy w barwnym świecie zwierząt. Najśmieszniejsze zdjęcia zwierzaków trafiły na coroczny konkurs „The Comedy Wildlife”. Niedawno wyłoniono jego laureatów. Oto wyróżnione fotografie! Naprawdę trudno nie uśmiechnąć się do ekranu…

Najlepszym zdjęciem roku okazało się to Angeli Bohlke pod tytułem „Trudny dzień w pracy”.

W kategorii życie w powietrzu wyróżnione zdjęcie to „Cholera!””

(czytaj dalej)

  • 0

Namorzyny – nieocenione lasy przeciwpowodziowe

czytaj dalej

  • 12 grudnia 2016
  • Andrzej Kotarski
  • Przyroda

Gdy zaleje je woda morska, widać tylko korony drzew. Lasy namorzynowe zachwycają swoim pięknem, ale spełniają o wiele ważniejsze funkcje. Przede wszystkim są znakomitą barierą dla ogromnych fal.

Namorzyny świetnie dostosowały się do życia na krawędzi. Tym szalonym lasom i zaroślom nie straszne warunki, w których jest piekielnie gorąco, nie ma zbytnio możliwości do rozkładania korzeni, a poziom zasolenia zabija zwykłe rośliny. Lasy namorzynowe (mangrowce) znajdziemy w miejscach, gdzie lądy stykają się z morzem, w strefach pływów i ujściach rzek.

Ich rolę doceniamy szczególnie, gdy przychodzi nam się zmierzyć z wielkimi falami. Po tsunami w 2004 roku namorzyny zachowały się jak najlepszy system przeciwpowodziowy, który wchłaniał energię fali i znacznie minimalizował straty.

Oto schemat tego jak kojąco na wzburzoną wodę działają namorzyny:

Scale model showing how mangrove forests protect the coast from wave erosion.

(czytaj dalej)

  • 0

W przyrodzie nic nie ginie

czytaj dalej

  • 7 grudnia 2016
  • Redakcja Polimaty.pl
  • Przyroda

Krąg życia w naturze jest bezlitosny. Oto kolejny dowód w sprawie.

Na zdjęciu widzicie owcę, która utonęła w trakcie nieudanej próby pokonania mokradeł w południowej Danii. Gdy zastygła już tak w bezruchu, niemal wszystkie części ciała wystające ponad powierzchnię zostały zjedzone przez ptaki i inne żyjątka. Zostały same kości. Za to pod powierzchnią zachowała się niemal nienaruszona sylwetka owcy.

Brutalny i spektakularny pokaz sił natury.

(czytaj dalej)

  • 0

Ocean jest głęboooooooki. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo

czytaj dalej

Podziwiamy największe szczyty na świecie, gdy majestatycznie piętrzą się na horyzoncie. Ale chyba nie doceniamy innego cudu naszej natury – głębokości oceanów. A przecież najgłębsze miejsce na Ziemi przykrywa czapką ogrom Mount Everest!

Zapraszamy na podróż wgłąb najdalszych zakątków naszej planety!

Po drodze napotkamy na kilka punktów orientacyjnych:

40 metrów – maksymalna głębokość rekreacyjnego nurkowania

301 metrów – wysokość Wieży Eiffla

500 metrów – maksymalna głębokość zanurzenia płetwala błękitnego

1000 metrów – najgłębiej docierające promienie słoneczne

1828 metrów – najniższy punkt Wielkiego Kanionu Kolorado

4267 metrów – średnia głębokość oceanów. Ale my schodzimy głębiej!

8850 metrów – wysokość Mount Everest

10898 metrów – głębokość na jaką zszedł reżyser James Cameron w 2012 roku

10994 metry – głębokość jaką osiągnęli Don Walsh i Jacques Piccard w 1960 roku

11034 metry – dno Rowu Mariańskiego (choć często podaje się wymiar 10994 metrów)

(czytaj dalej)

  • 0

Jak smakuje ludzkie mięso? | Polimaty #83

czytaj dalej

Dlaczego ludzie jedzą innych ludzi? Jak smakuje ludzkie mięso? Dlaczego amatorów „ludziny” nazywamy kanibalami?

Na te pytania odpowiedź znajdziesz w najnowszych Polimatach! Zapraszam! :)

W czasie realizacji nagrania nikt nie został skrzywdzony i w jego trakcie nie spożywano ludzkiego mięsa. Materiał jest popularnonaukowym przedstawieniem tematu kanibalizmu i nie stanowi zachęcania lub zniechęcania do konsumpcji ludzkiego mięsa. Rzecz jasna! :)

(czytaj dalej)

  • 0

Zmrożona ryba też lubi pływać!

czytaj dalej

  • 17 października 2016
  • Redakcja Polimaty.pl
  • Przyroda i TV

Ryby świetnie radzą sobie z niskimi temperaturami powietrza. Wystarczy tylko spojrzeć na okazy, które przeżywają srogie zimy pod zamarzniętymi taflami wody.

W sieci jest dostępne nagranie, które pokazuje te możliwości w bardziej ekstremalnej wersji. Oto zmrożona ryba, która wraca do życia po kilku chwilach w cieplejszej wodzie.

Jak to możliwe? Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie każe sądzić, że ryba była jedynie zmrożona przez kilka minut, a nie całkowicie zamrożona. Gdyby kompletnemu zamrożeniu uległy kluczowe organy zwierzęcia, nie dałoby się go odratować w ten sposób.

Nie ma co męczyć zwierząt i powtarzać eksperymentu. Uznajmy, że ciekawość została zaspokojona. Nie warto też próbować takich sztuczek na ludziach… Obawiamy się, że efekty nie byłyby tak spektakularne.

  • 0

Jak wygląda morska fala… od drugiej strony?

czytaj dalej

  • 13 września 2016
  • Redakcja Polimaty.pl
  • Przyroda

Wysokie fale to marzenie każdego surfera (i wielka radocha dla taplających się w morzu). Majestatycznie spływające masy wody wyglądają przepięknie.

Ich urok tylko wzrasta, gdy zerkniemy na nie z perspektywy dostępnej raczej tylko wprawnym surferom.

  • 0

Przebiegły i szybki. Wąż, który został królem pustyni

czytaj dalej

Poznajcie niezwykłego węża, który za swój teren obrał pustynne obszary zachodnich Stanów Zjednoczonych i Meksyku. To grzechotnik rogaty. W języku angielskim mówi się o nim „sidewinder” ze względu na nietypowy, ale bardzo efektywny sposób poruszania się na boku.

Ten gatunek węża potrafi rozpędzić się nawet do zawrotnych 30 km/h! (Choć z rekordowym biegiem Usaina Bolta na 100 metrów nie miałby szans…) Wszystko dzięki wydajnym ruchom ciała, które najlepiej sprawdzają się na piaszczystym terenie. Zobaczcie sami.

Grzechotnik rogaty przebywa na ziemi tylko dwoma punktami swojego ciała jednocześnie. W ten sposób zmniejsza tarcie podłoża i może błyskawicznie zasuwać po pustyni. Równocześnie dzięki temu jest mu zdecydowanie chłodniej. Jego ciało nie ma nadmiernego kontaktu z nagrzanym piaskiem.

Jednak nawet tak duża jak na węża prędkość nie pozwala mu doganiać swoich ofiar, np. jaszczurek. Grzechotnik używa więc podstępu. Widać to od 1:29 minuty powyższego filmu.

Zakrada się w miejsce, gdzie jaszczurki polują lub szukają cienia. Sprytny wąż powoli chowa się w pustynny piasek, od ogona aż po głowę. Po zakończonym kamuflażu znad ziarenek wystają tylko oczy grzechotnika rogatego. Teraz trzeba poczekać na odpowiedni moment.

Na nagraniu właściwą chwilę oglądamy w 2:23 minucie. Wąż gwałtownie rusza do ataku na nieświadomą ofiarę. Ta nie ma czasu na jakąkolwiek reakcję. Teraz jadowitemu gadowi przyjdzie się schować przed słońcem i strawić swój posiłek. To kolejny udany dzień na północnoamerykańskim pustkowiu…

(czytaj dalej)

  • 0

Meduzy – morskie parzące parasole

czytaj dalej

  • 6 lipca 2016
  • Redakcja Polimaty.pl
  • Przyroda

Płynąc zabijają wszystko na swojej drodze, nawet organizmy, którymi się nie odżywiają. Zużywają bardzo dużo tlenu, dramatycznie przebudowując stan środowiska. Meduzy to piękne i dostojne, bierne drapieżniki.

Znaczna ich część jest jednak niebezpieczna dla człowieka. Szczęśliwie nasze bałtyckie chełbie modre są całkiem nieszkodliwe.

W łańcuchu pokarmowym meduzy nie mają wielu konkurentów, ale same – ze względu na silny jad – są nieświadomymi konkurentami ryb, bo niszczą pokarm, którym ryby mogłyby się same żywić. Zakwit meduz ma bezpośredni wpływ na stan środowiska, zmieniając skład planktonu. Ma też znaczący wpływ na rybołówstwo. Niewiele organizmów żywi się meduzami. W ciepłym klimacie organizmami galaretowatymi raczą się żółwie. W Arktyce są to pojedyncze gatunki ryb, a niektóre organizmy zjadają je przypadkowo.

Meduzy są biernymi drapieżnikami, tzn. pływają z rozciągniętymi czułkami, które pokrywają gigantyczne obszary. Niewielka meduza może mieć kilkumetrowe czułki, które zabijają jednym dotknięciem. I nie jest tak, że meduza widzi rybę i atakuje – wszystko na trasie meduzy jest likwidowane.

(czytaj dalej)

  • 0

Magiczny krąg życia. Genialne w swojej prostocie

czytaj dalej

  • 2 lipca 2016
  • Andrzej Kotarski
  • Przyroda

Co jest zamknięte w tej kuli? Dlaczego takie pozornie zwykłe, małe akwarium może nas obchodzić? Spójrz tylko…

Kupa glonów, dość brudno, nic się nie dzieje. A jednak w tej kuli jest zamknięta cała magia naturalnego świata! To jeden z eksponatów Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku. W środku znajdują się: glony, bakterie i krewetki. Całość żyje, choć do tej ekosfery nie mamy dostępu już od 1999 roku!

17 lat i wciąż kwitnące życie. Tyle potrzeba, aby funkcjonował prosty i pełny ekosystem. Glony pochłaniają energię słoneczną. Są następnie zjadane przez krewetkę. Odchody krewetki nawożą glony. Krąg życia się zamyka i powtarza.

Muzeum opisuje to jako dobitne przedstawienie życia na Ziemi. Musimy zachowywać podobny balans, aby nasz glob był wciąż tętniącym organizmem. Dzięki temu możemy też przekonać się czy w pozaziemskich warunkach (np. na Marsie) mogą zaistnieć podobne zależności.

Może zatem nieco inne ujęcie, bardziej godne magicznej prostoty życia na naszej planecie?

Tak. Teraz jest znacznie lepiej!

Źródło: http://www.amnh.org/exhibitions/permanent-exhibitions/rose-center-for-earth-and-space/dorothy-and-lewis-b.-cullman-hall-of-the-universe/planets/the-search-for-life-in-the-universe/ecosystem-sphere

 

  • 1

Pierwsze kroki maleńkiej żyrafy (wideo)

czytaj dalej

  • 1 czerwca 2016
  • Redakcja Polimaty.pl
  • Przyroda

Poniższe nagranie nie jest dla wszystkich. Nie każdy bowiem chce/jest w stanie zobaczyć scenę porodu, nawet gdy w roli głównej występują zwierzęta. Jednak jeśli ktoś już się zdecyduje, nie powinien żałować.

Dlaczego? Narodziny małej żyrafy nagrane na żywo w amerykańskim Greenville Zoo (Karolina Południowa) pokazują niezwykłość natury. Obrazy zadziwiają jeszcze bardziej, gdy porównamy je z cyklem rozwoju człowieka.

Tu urodzona (a raczej zrzucona z wysokości!) mała żyrafa w ciągu kilku chwil uczy się stawać na nogach i robić pierwsze kroki. Nam zajmuje to znaaaaacznie więcej czasu… Na zwykłe stanięcie (i to podparte) na nogach potrzebujemy przecież przynajmniej kilku miesięcy.

Zarówno u ludzi, jak i u żyraf nie zmienia się jedno – czujne oko mamy nad swoim dzieckiem :)