• 24

Przeżyć własną śmierć

czytaj dalej

  • 14 maja 2013
  • Mateusz "Biszop" Biskup
  • Historia

Warszawa, ulica Oleandrów, 3 sierpnia 1944 roku.
Grupa cywilów stała pod murem wypalonej kamienicy otoczona przez kilkunastu pijanych własowców. Jeden z bandytów wyciągnął przed chwilą z tłumu młodą dziewczynę i przystawiając jej lufę pistoletu do pleców wprowadził do środka spalonego domu. Teraz z wnętrza dochodziły krzyki gwałconej kobiety. Po kilku minutach rozległ się strzał.

U wylotu ulicy stało dwóch Niemców. Co chwilę jeden z własowców wyciągał z grupy któregoś z mężczyzn i doprowadzał go do nich. Niemiec brał do ręki kennkartę, rzucał na nią okiem, a potem ciskał za siebie. Własowiec chwytał bezbronną ofiarę za kołnierz i prowadził w stronę ulicy Litewskiej.

Przyszła kolej na młodego, szesnastoletniego chłopaka. Własowiec kazał mu wstać, po czym brutalnie popychając kolbą karabinu zaprowadził przed oblicze Niemców. Jeden z nich spojrzał na kennkartę, rzucił ją za siebie jak pozostałe i ruchem głowy kazał własowcowi wyprowadzić chłopaka.

Przeszli jezdnię ulicy Marszałkowskiej i doszli pod budynek apteki Anca. Oczom chłopaka ukazał się straszny widok. Pod murem domu leżał zwał kilkudziesięciu trupów. Sami mężczyźni z przestrzelonymi głowami. Zauważył zwłoki swojego przyjaciela Czesława. Z tyłu czaszki ziała ogromna dziura. Własowiec kazał mu stanąć na skraju sterty trupów. Poczuł na szyi dotyk chłodnej lufy pistoletu. Usłyszał cichy trzask, a potem nastała ciemność. (czytaj dalej)

  • 2

„Sygnał Wow!” – kosmiczny SMS?

czytaj dalej

  • 13 maja 2013
  • Aleksander Kiszniewski
  • Nauka

Pod moim ostatnim tekstem o kosmosie padło pytanie o wspomniany już w tytule „Sygnał Wow!”, dlatego dzisiaj nieco się mu przyjrzymy. Został on odebrany przez doktora Jerry’ego Ehmana 15 sierpnia 1977 roku w Ohio, przy pomocy radioteleskopu The Big Ear, działającego w ramach programu SETI.

Jego nazwa pochodzi od tego, że po odebraniu i wydrukowaniu kartki z odczytem badacz był pod takim wrażeniem, iż na marginesie napisał wyraz „Wow!”. Ale zacznijmy od początku, czyli od samego programu SETI. Czym w ogóle jest? Program został założony w USA pod koniec lat 60. w celu poszukiwania sygnałów świetlnych i radiowych, sztucznie wytworzonych, ale nie należących do człowieka. (czytaj dalej)

  • 7

Polimaty Plus do odcinka o wodzie

czytaj dalej

  • 13 maja 2013
  • Radosław Kotarski
  • Zdrowie

W Polimatach Plus odpowiadam na Wasze pytania o ostatni odcinek. Tym razem byliście zainteresowani kamicą nerkową, filtrami do wody, stanem „kranówki” na wsiach oraz średniowiecznymi zwyczajami.

Przechodzimy więc do odpowiedzi ツ (czytaj dalej)

  • 9

Mit ścinanych włosów

czytaj dalej

  • 13 maja 2013
  • Ismail Zaboub
  • Zdrowie

„Włosy częściej ścinane będą gęstsze, ciemniejsze i grubsze”. Jest to mit często powtarzany i zdumiewająca ilość osób w niego wierzy. Może stoi za tym jakieś fryzjerskie lobby?

Należy przede wszystkim zwrócić uwagę na oczywisty fakt, że włosy rosną od cebulki (znajdującej się w skórze, np. głowy), a nie w przeciwną stronę. W związku z tym obcięcie włosa, załóżmy w połowie, nie może wpłynąć na jego gęstość czy inne parametry, ponieważ zupełnie nie zaingerowaliśmy w miejsce skąd włos wyrasta, czyli w cebulkę. Włos będzie po prostu dalej rósł, nie wiedząc o tym, że został gdzieś dalej tak bestialsko potraktowany. (czytaj dalej)

  • 3

Zbroja gangu Kelly’ego

czytaj dalej

  • 10 maja 2013
  • Sebastian Dziadzio
  • Historia

W nawiązaniu do artykułu o zbrojach warto przypomnieć wygląd kuloodpornej zbroi, która była na wyposażeniu pewnej australijskiej grupy przestępczej.

Działo się to w drugiej połowie XIX wieku, przed opatentowaniem kamizelki kuloodpornej przez Kazimierza Żeglenia. Wcześniej, bo około 1860 roku pomysły na kuloodporne pancerze wykonane z bawełny pojawiły się w Korei, podczas wojny z Francją. Jednak rozwiązanie, które opracował Ned Kelly, słynny irlandzko-australijski bandyta, wyglądało zupełnie inaczej. Jego gang przemierzał bowiem Australię w kilkudziesięciokilogramowych stalowych zbrojach skonstruowanych z części maszyn rolniczych. (czytaj dalej)

  • 10

Wampir w służbie III Rzeszy

czytaj dalej

Każdy konflikt zbrojny, który trwa dłużej niż Wojna Sześciodniowa, generuje nie tylko rozwój gospodarki, ale również nauki. Specjaliści zaś prześcigają się w pomysłach jak spełnić żądania wojska.

Przed II wojną światową zdawano sobie sprawę, że nocą bardzo trudno prowadzić regularne walki nie tracąc masy sprzętu, środków i ludzi posyłając ich na niepewne pole walki. Niemcy postanowili przechylić szalę na swoją stronę, a mianowicie posiąść możliwość skutecznej walki nocą. Do tego celu miały posłużyć pierwsze celowniki noktowizyjne. (czytaj dalej)

  • 4

Balon łamie I zasadę dynamiki?

czytaj dalej

  • 9 maja 2013
  • Radosław Kotarski
  • Nauka

Ciekawy wykład SciFuna na temat balonu z helem, który wydaje się łamać pierwszą zasadę dynamiki Newtona.

Dlaczego balon nie ulega przeciążeniom jak inne przedmioty w samochodzie, lecz zachowuje się dokładnie odwrotnie? (czytaj dalej)

  • 29

Gdy krawcem jest kowal

czytaj dalej

  • 9 maja 2013
  • Sebastian Dziadzio
  • Historia

Pola bitew to miejsca z natury nieprzyjazne. Jeśli chcemy przeżyć nieuniknione starcie, a ucieczka z różnych powodów nie wchodzi w grę, należy przypomnieć sobie o podstawowej zasadzie BHP, czyli odpowiedniej odzieży ochronnej. Potrzebujemy zbroi!

Na wstępie chciałem zaznaczyć, że choć słowa „zbroja” i „pancerz” mają według niektórych ekspertów odmienne znaczenia, pozwolę sobie ich używać zamiennie, za co z góry przepraszam wszystkich bronioznawców i purystów. (czytaj dalej)

  • 0

Gaude Mater Polonia

czytaj dalej

  • 8 maja 2013
  • Radosław Kotarski
  • Historia

Dzisiaj, 8 maja, przypada prawdopodobna rocznica pierwszego, publicznego wykonania pieśni „Gaude Mater Polonia”. Jest to jeden z najstarszych zabytków muzyki polskiej, który był niezwykle ważny dla morale polskiego rycerstwa.

Po wygranej bitwie, rycerze gromadzili się na polu walki i chóralnie wykonywali pieśń, która stała się fenomenem, ponieważ później towarzyszyła najważniejszym uroczystościom narodowym. Przetrwała wieku i dzisiaj wykonywana jest głównie przez środowiska akademickie. (czytaj dalej)

  • 20

Biegiem przez życie

czytaj dalej

  • 8 maja 2013
  • Kristian Czyż
  • Świat

Biegając czujemy prąd rześkiego powietrza, które otacza nasze ciało. Jednak po kilkunastu, kilkudziesięciu kilometrach w ciele przeciętnego człowieka zaczynają się pojawiać pewne blokady, odruchy bezwarunkowe: płytki, nieregularny oddech, czy kolka żebrowa. Ale dla ludzi mieszkających gdzieś w meksykańskich górach to dopiero początek wędrówki.

Tarahumara, a dokładnie plemię Raramuri, jak sami siebie nazywają to ludność zamieszkująca stan Chihuahua. W wysokich, ciężko dostępnych górach Sierra Madre osiedliło się około 77 tysięcy Raramuri. Pierwsze wzmianki o tym biegającym plemieniu datuje się na XVII wiek, kiedy to jezuici przybyli do wiosek rdzennych mieszkańców. „Biegacze” lub „Lekkostopi”, bo tak w wolnym tłumaczeniu brzmi nazwa plemienia Raramuri, nie wyszli w góry z własnej woli. Najazd konkwistadorów spowodował wycofanie się ludności, która przymusowo została włączona do pracy w kopalniach. Po wielu, krwawych buntach Tarahumara zdecydowali się odejść tam, gdzie żadna ręka po nich nie sięgnie. (czytaj dalej)

  • 7

Zagadka zielonego wzgórza

czytaj dalej

  • 7 maja 2013
  • Michał Smolarek
  • Świat

Anglia słynie z bogatej historii, której pozazdrościć mogą jej inne państwa. Mogło by się wydawać, że pierwsze trwałe budowle, które powstały na terenie dzisiejszej Wielkiej Brytanii, jak liczne forty, czy Wał Hadriana budowali starożytni Rzymianie. Te i inne budowle z okresu świetności Imperium Rzymskiego niewiele wszak znaczą wobec imponującego, największego w Europie kopca usypanego przez człowieka… ponad 4500 lat temu.

W dolinie Kennet w hrabstwie Wiltshire w południowej Anglii wznosi się tajemnicze Silbury Hill. Wzgórze leży pośród niezapomnianego krajobrazu nieopodal miasta Avebury. Widok, który się tu rozciąga można by określić zarówno jako “prehistoryczny”, jak i “święty”. Cała okolica jest usiana innymi, równie tajemniczymi neolitycznymi miejscami kultu. (czytaj dalej)