Koncert, który pozwolił odetchnąć

Nigdy wcześniej i nigdy później hasło „muzyka łagodzi obyczaje” nie oddawało rzeczywistości lepiej niż w przypadku festiwalu Woodstock z 1969 roku. Choć nie był największym świętem muzycznym w historii, jak żadne inne wpłynął na całe pokolenie Amerykanów.

Końcówka lat 60. XX wieku była momentem wchodzenia w dorosłość generacji wybuchu demograficznego zwanej „baby boomers”. W 1969 roku najstarsi z nich mieli 23 lata. Żyli w erze pigułki antykoncepcyjnej, niesegregowanych rasowo szkół, ze swobodnym dostępem do szalenie popularnych narkotyków – zupełnie inaczej niż ich rodzice. Lato ’69 zaserwowało im wiele przełomowych momentów. Lądowanie na Księżycu misji Apollo 11, symboliczny początek walki o równouprawnienie homoseksualistów po zamieszkach w Nowym Jorku. W jedno miejsce wielu z nich zebrała impreza, która do historii przeszła jako Woodstock. Do dziś kojarzy się z hasłem ją promującym – „muzyka i pokój”.

Wszystko zmierza ku katastrofie

Woodstock był przypadkiem, który bardzo spodobał się Bogu – powiedział krytyk muzyczny Dave Marsh. Jego słowa wiernie oddają ducha całej inicjatywy.

Ktoś tu się przeliczył

Ktoś tu się przeliczył

Nazwa koncertu pochodzi od niewielkiej miejscowości w stanie Nowy Jork, która faktycznie nie była miejscem tej imprezy. Za jej organizację wzięło się czterech ludzi John Roberts, Joel Rosenman, Artie Kornfeld i Mike Lang, z których najstarszy miał 27 lat! Wpadli na pomysł założenia studia nagrań w mieście Woodstock, gdzie już mieszkało wielu znanych muzyków jak choćby Bob Dylan. W sfinansowaniu projektu miał pomóc koncert rockowy przewidziany dla 50 tysięcy fanów. Szybko projekt rozrósł się do około 200 tysięcy osób, którym sprzedano bilety po 18$ na całe trzy dni wypełnione dobrą muzyką. W końcu pomysłodawcy nie szczędzili wielkich gaży dla gwiazd tamtego okresu – grali Janis Joplin, Jimi Hendrix, Joe Cocker, Carlos Santana, The Who, Jefferson Airplane, the Grateful Dead, Crosby, Stills, Nash and Young.

Jednak pierwotna lokalizacja festiwalu muzycznego okazała się niewypałem. Władze miejskie, co zrozumiałe, przestraszyły się hord odurzonych hippisów. Trzeba było szukać nowego miejsca i to błyskawicznie. Gdy zaczęły się zwroty biletów, ze zbawiennym pomysłem wyszedł farmer Max Yasgur, który zaproponował pod koncert swoją hodowlę drobiu o wielkości 600 akrów w pobliżu miasta Bethel. Nazwy nie zmieniono i tak oto Woodstock zagrał w Bethel…

Pośpiech i trudności organizacyjne spowodowały, że na czas nie pojawiły choćby budki biletowe i bramy do wpuszczania melomanów. Już dwa dni przed festiwalem pod zbudowaną sceną zaczęło koczować około 50 tysięcy ludzi. Wielu z nich nie miało biletów, ale w jaki sposób grzecznie usunąć taką masę osób? Już w piątek 15 sierpnia 1969 roku (pierwszy dzień) wokół Bethel powstały gigantyczne korki, mimo że policja zawróciła tysiące chętnych. Niektórzy samochody zostawiali na ulicach i pieszo docierali do celu. Ostatecznie na miejscu pojawiło się, w zależności od źródła, 400-500 tysięcy ludzi. Decyzja mogła być jedna i z głośników popłynął legendarny komunikat: „Od teraz to darmowy koncert. Człowiek obok ciebie jest twoim bratem. I do cholery lepiej, żebyście się właśnie tak traktowali”.

Organizatorzy nie przygotowali się na pół miliona osób, które trzeba wykarmić, napoić i zaspokoić ich potrzeby sanitarne. Na wodę czekano w kolejce przez 30 minut, a godzinę stania kosztowała wizyta w toalecie.

Dodatkowo na szalejących pod sceną runął deszcz. Weekend z muzyką stał się dodatkowo dniami spędzonymi w przemoczonych namiotach ustawionych na błocie (stąd polski Przystanek Woodstock kultywuje tradycje kąpieli błotnych, których w oryginale wcale nie było w planie!). Nie brakowało więc tylko deszczu i wszędobylskich narkotyków, które wówczas nie miały jeszcze tak fatalnej opinii (i ich negatywny wpływ nie był tak dobrze zbadany) jak dziś.

Cudowny spokój

Co zapowiadało się na nieuchronną katastrofę, stało się legendą żywą do dziś. – Energia tłumu była odurzająca. Przez trzy dni pozostawaliśmy odcięci od świata, a non-stop grali muzycy światowej sławy… dla naszej zabawy – wspomina uczestniczka Cheryl Morse z Chicago. Przez ten czas pola Bethel stały się tętniącym życiem miastem, gdzie nawet rodziły się dzieci (nie mówiąc już o niezliczonych próbach ich spłodzenia…)!

Mimo fatalnych warunków, które doskwierały setkom tysięcy ludzi, trudno było wskazać na przypadki choćby jakichkolwiek bójek. – Ci ludzie są niesamowici. Nie ma żadnej przemocy, a to niezwykłe dla tłumu na taką skalę – wspominał szef sztabu medycznego festiwalu William Abruzzi.

Dlaczego? Woodstock był czymś znacznie więcej niż serią koncertów. Stał się najlepszym dowodem istniejącej różnicy pokoleniowej oraz przejawem protestów młodzieży wobec wojny w Wietnamie, która zbierała olbrzymie żniwo wśród Amerykanów. – Oni (establishment) próbują nas zabić – mówił o obowiązkowym naborze do wojska jeden z uczestników. Już rok wcześniej USA ogarnęła fala protestów wobec przeciągającego się i coraz trudniejszego do rozwikłania konfliktu w dalekiej Azji. Pokojowy nastrój Woodstocku, obiecany przecież od samego początku, stał się dodatkowo oddechem od serii kolejnych ciosów w serce narodu jak morderstwa Martina Luthera Kinga lub kandydata na prezydenta Roberta Kennedy’ego z 1968 roku. Tutaj każdy miał być swoim bratem i przysięgi dotrzymano.

Nie można jednak zapomnieć, że Woodstock posłużył jedynie jako odskocznia. Nie rozwiązał problemów, z którymi młodzi przyjechali na festiwal. Wojna wciąż szalała i pochłaniała dziesiątki tysięcy ofiar rocznie. Ludzie na ten czas połączeni muzyką później rozjechali się do swoich środowisk, a wkrótce na sile stracił cały ruch hippisowski.

Kosztowna legenda

Festiwal nieomal zrujnował inicjatorów projektu i pochłonął ponad 2,5 mln dolarów. W końcu trzeba było sprowadzić jedzenie, sztab medyczny lub wypożyczyć helikoptery – tak się dzieje, gdy koncert rozrasta się ponad dwukrotnie. Zamiast środków na studio nagrań, zostały cudowne wspomnienia uczestników, 70 pozwów sądowych i wielkie długi. Ten ostatni problem udało się częściowo rozwiązać dzięki udanej emisji filmu dokumentalnego o Woodstocku w 1970 roku, nagrodzonego z resztą Oscarem.

Tak jak bitwa pod Waterloo Napoleona jest synonimem klęski, tak Woodstock został symbolem wirujących lat 60. i ruchu kontrkultury. Legenda festiwalu żyje do dziś – najlepiej oddaje ją świetna kondycja polskiego Przystanku Woodstock. W Ameryce Woodstock kojarzy się jednak niemal wyłącznie z koncertem z 1969 roku. Nieliczne późniejsze edycje nie odbiły się takim piętnem na społeczeństwie, a festiwal z 1999 roku skończył się zamieszkami. Dokładnym przeciwieństwem idei imprezy sprzed 30 lat…

P.S. Na zakończenie artykułu kultowe wykonanie hymnu USA w interpretacji Jimiego Hendrixa, który 45 lat wcześniej żegnał wyjeżdżających woodstockowiczów.

https://www.youtube.com/watch?v=i0WG-ZUUOsg

Bibliografia:

  • Hawkins-Gaar Katie, Through hazy memories, Woodstock still captivates, CNN, http://edition.cnn.com/2009/SHOWBIZ/08/13/woodstock.40.irpt/index.html
  • Leopold Todd, Figuring out the magic of Woodstock, CNN, http://edition.cnn.com/2009/SHOWBIZ/Music/08/14/meaning.woodstock/index.html
  • Manchester William, The Glory and the Dream: A Narrative History of America, 1932-1972, RosettaBooks 2013.
  • Rosenberg Jennifer, The Woodstock Festival of 1969, About.com, http://history1900s.about.com/od/1960s/p/woodstock.htm
  • Schwartz Harriette, Woodstock 1969: Will the Success Ever Be Matched?, TheRichest.com, http://www.therichest.com/expensive-lifestyle/entertainment/woodstock-1969-will-the-success-ever-be-matched/
  • Tiber Elliot, How Woodstock Happened…, „Times Herald-Record”, 1994.
  • BBC, 1969: The Woodstock Music Festival Ends, http://news.bbc.co.uk/onthisday/hi/dates/stories/august/18/newsid_2760000/2760911.stm
  • Canadian Press NewsWire, Woodstock Music and Art Fair, 1969, 28 lipca 1994
  • CNN Library, Baby Boomers Generation Fast Facts, http://edition.cnn.com/2013/11/06/us/baby-boomer-generation-fast-facts/
  • Time.com, Peace, Love, Music and Mud: Life at Woodstock, http://life.time.com/culture/woodstock-photos-from-the-legendary-1969-rock-festival/#1
Udostępnij: